Foto zmiany

Losowy album

Zostań współautorem !

Napisz do nas


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam
stat4u

Ludwik Janik

Nowiny 17 IV 1997 r.
powiększ zdjęcie
- Co proponuje pedagogom, którzy zakończyli już zawodowy staż, kierowana przez Pana sekcja ?
- Nauczyciele, jeśli zdrowie jeszcze służy, podtrzymują swoje związki ze środowiskiem pracy. Okazję ku tema stanowi właśnie Sekcja Emerytów ZNP. Spotkanie w Sekcji, to czas wypełniony wspomnieniami i atmosferą prawie rodzinną. Herbatka z ciastem i program kulturalny, a z okazji świąt łamanie się opłatkiem, wzajemne życzenia, pozwalają wielu odnaleźć na nowo radość z tworzenia dobrze rozumiejącej się wspólnoty. Sekcja nasza liczy 40 osób, istnieje już ponad 15 lat.
powiększ zdjęcie - Pańska przygoda z oświatą zaczęła się jeszcze przed wojną. Był w niej rozdział okupacyjny, czas tajnego nauczania i długoletnie kierowanie placówką w latach powojennych...
- W okresie międzywojennym ukończyłem Państwowe Seminarium Nauczycielskie Męskie w Rzeszowie. Pierwszą moją placówką była szkoła powszechna w Markowiźnie.
września 1939 r. dzieci nie poszły do szkoły, a nauczyciele, jak było to w moim przypadku, poszli bronić zagrożonej Ojczyzny. Wróciwszy szczęśliwie z kampanii wrześniowej, podjąłem na nowo pracę w szkolnictwie, którego program okrojono do treści wydawanego przez okupanta pisma „Ster”. Wkrótce wstąpiłem do AK i uczestnictwa w tajnym nauczaniu. Oprócz mnie, w tajnym nauczaniu pracowali: Maria Frączek, Karol Robak, Józef Guzenda, Franciszek Ożóg, Jan Bolesław Ożóg - późniejszy znany pisarz, i poeta Jan Nowiński - student Politechniki Lwowskiej, ks. Józef Pelc. Nauka odbywała się w domach prywatnych, w moim domu odbyły się dwa egzaminy końcowe: ukończenia klasy VII i maturalny z zakresu szkoły średniej (czerwiec 1943 r.).. Wkrótce po wyzwoleniu, 11 listopada 1944 r., zostałem aresztowany przez NKWD za udział w AK i akcji „Burza” i skazany na 4 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3. W 1949 roku inspektor oświaty skierował mnie na studia, po ukończeniu których otrzymałem posadę w Nienadówce, gdzie od połowy lat 50. pełniłem funkcję kierownika, a następnie dyrektora. W tym czasie organizowałem wieczorowe kursy klasy VI i VII dla dorosłych, również dla osób głuchoniemych, których zebrało się z najbliższej okolicy aż 22 osoby. Wykładowcą na tym kursie był absolwent lwowskiej szkoły dla głuchoniemych. Po dwuletnim okresie nauczania uczestnicy opanowali sztukę pisania i rozmowy językiem migowym. Organizowałem również zajęcia popołudniowe szkoły rolniczej.
- Udzielał się Pan również społecznie...
- Pełniłem funkcję przewodniczącego Rady Nadzorczej Spółdzielni Zdrowia, pracowałem w komitecie elektryfikacji wsi. W komisjach i na sesjach Gromadzkiej Rady Narodowej, zarządzie spółki wodnej i innych.
- W sokołowskiej Sekcji Emerytów ZNP jest zapewne wielu byłych pedagogów mogących się pochwalić tak bogatą biografią.
- Oczywiście, zważywszy, że wiek niektórych przekroczył 90. Jedna z koleżanek np. pracowała w zawodzie nauczycielskim 42 lata. Szeroko znane są jej zasługi dla rozwoju harcerstwa na terenie Kolbuszowskiego Hufca ZHP. Za swą pracę i aktywność uhonorowana Złotym Krzyżem Zasługi. Podobnych jej osób jest w naszej Sekcji Emerytów i sporo.
- Jakie imprezy zaplanowała Sekcja w czasie najbliższym ?
- Oprócz stałych uroczystości: powitanie Nowego Roku, Dzień Kobiet, Dzień j Edukacji Narodowej, organizujemy wycieczki, wyjazdy do teatru i filharmonii. W przeszłości wyjeżdżaliśmy również za granicę, byliśmy z pielgrzymką w Rzymie i na audiencji u Ojca Świętego.
- Co najbardziej cieszy pedagoga, który zakończył już swoją misję „niesienią kaganka oświaty” ?
- Wyniki jego pracy w postaci sukcesów wychowanków, pokonujących i kolejne szczeble kształcenia i zawodowego sukcesu. Znak to, że trud włożony i nie poszedł na marne. Radością napawają wyrazy uszanowania ze strony byłych uczniów. Cieszy również rozwój i unowocześnianie szkolnych obiektów.

rozmawiał Edward Winiarski



jubilat rocznik 1914
Tak niezwykłe jubileusze nie zdarzają się często. W czwartek 13 marca swoje setne urodziny obchodził będzie Pan Ludwik Janik najstarszy mieszkaniec Nienadówki.

Składamy Panu Ludwikowi Janikowi z okazji jubileuszu 100 urodzin najserdeczniejsze gratulacje i życzenia kolejnych lat życia w zdrowiu, spokoju oraz wielu radosnych chwil w gronie najbliższych.

* * * * * *
powiększ zdjęcie Dożyć sto lat to nie lada wyczyn. To wiek, o którym wszyscy marzymy i którego życzymy sobie wzajemnie w szczególnie uroczystych dla nas chwilach, ale który osiągają nieliczni. Takich osób w naszej wsi nie było za wielu. Nasz jubilat przeżył cały wiek polskiej historii, był świadkiem wielu przemian ustrojowych i społecznych. Jego długie życie jest skarbnicą wiedzy dla kilku pokoleń Polaków. - Wspomnienia -


Dostojny jubilat urodził się 13 marca 1914 roku w miejscowości Nienadówka, gm. Sokołów Młp., w Nienadówce spędził swoje całe życie. Po ukończeniu seminarium nauczycielskiego w Rzeszowie w 1937 roku został nauczycielem i był Nim przez całe swoje życie zawodowe. Ostatnią jego posadą było dyrektorowanie szkole podstawowej nr. 1 w Nienadówce Dolnej w latach 1971-1974. To były i pierwsze cztery lata mojej edukacji, nie uczył mnie, ale czasem biorąc zastępstwo przychodził i grał na skrzypcach. Pamiętam go jako człowieka do którego podchodziliśmy ze sporym respektem. Kiedy po lekcjach wysyłaliśmy najodważniejszego do "kierownika" by Nam dał do pogrania "piłkę skórzaną" często słyszeliśmy "wyrywać wyrywać do domu, matka z pierogami czeka" Później wzięliśmy się na sposób wysyłaliśmy po piłkę syna nienadowskiego lekarza. Piłkę mieliśmy już prawie zawsze, ale i zawodnika, który grać nie za bardzo umiał.

Razem z małżonką Józefą, Ludwik Janik wychował troje dzieci: córkę Anne i dwóch synów: Stanisława i Kazimierza. Dochowali się 10 wnuków i 13 prawnuków

Wspomnienia



Pożegnanie
 Z głębokim żalem zawiadamiamy, że odszedł od nas na zawsze najstarszy mieszkaniec Nienadówki, żołnierz Armii Krajowej, współtwórca Tajnego Nauczanie w czasie okupacji. Długoletni nauczyciel i wychowawca szeregu pokoleń nienadowian.

Ludwik Janik - urodzony 13 marca 1914, zmarł 16 czerwca 2014 roku.


Spoczął w grobie rodzinnym na parafialnym cmentarzu w Nienadówce

powiększ zdjęcie

Redakcja strony

Write a comment

Comments: 0

About | Privacy Policy | Cookie Policy | Sitemap
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013