Foto zmiany

Losowy album

Zostań współautorem !

Napisz do nas


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam
stat4u

Antoni Miazga "Mak"

Antoni Miazga ps. "MAK" urodzony 15 czerwca 1914 r w Przewrotnem, syn Tomasza i Zofii Organiściak. Ofiara skrytobójczego mordu z 1944 r w lesie Huciskim. Pogrzeb odbył się 18 września 1944 roku.
Może i był to skrytobójczy mord, ale w okolicy mówiło się, że Antoniego zabił jego kuzyn Stanisław Miazga, członek Gwardii Ludowej. Ciało Antoniego Miazgi, podobno znaleziono w gęstych zaroślach nad potokiem, nie wiadomo ile czasu minęło od mordu, istnieją dwie wersje, rozpoznania jego tożsamości jedna mówi, że ciało nie było jeszcze w posuniętym rozkładzie i można było go poznać, druga wersja mówi o znalezionym przy zwłokach grzebieniu, zrobionym ze śmigła lotniczego i z wygrawerowanym imieniem i nazwiskiem. W opracowaniu o nienadowskiej AK poznaliśmy trochę więcej szczegółów, autor pisze:

" W trakcie realizacji zadań akcji "Burza" miało miejsce bardzo ponure zdarzenie. Nazajutrz potem, jak jeden pluton z Nienadówki wyruszył w rejon koncentracji do lasów Kupieniskich, miał być włączony do działań pluton drugi. Jego członkowie w pogotowiu oczekiwali na stosowny rozkaz. W ogrodzie przed domem Jana Bełza zebrani byli: Ożóg Jan, Miazga Antoni, Nowak Józef. W pewnym momencie przybył d-ca plutonu Szczepan Pietryga z meldunkiem, który należało natychmiast doręczyć do por. Nogi "Żbika" w przysiółku Raniżowa, Wilki. "Żbik" pełnił wówczas funkcję komendanta placówki "Rabuś" - Raniżów. Na ochotnika zgłosił się do wykonania tego zadania Miazga Antoni ps "Mak". Niestety, było to ostatnie zadanie w życiu tego młodego, bo ledwie 30 lat liczącego, chłopca. Meldunek do miejsca przeznaczenia nigdy nie dotarł, a o "Maku" wszelki słuch zaginął. Dopiero po upływie ok. 7 tygodni przypadkowo odkryto w lesie huciskim zwłoki mężczyzny, znajdujące się już w stanie poważnego rozkładu. Spoczywały w strumieniu, zwanym potocznie Mikowcem, w błocie. Po resztkach koszuli i aluminiowym grzebyku z monogramem, jaki zachował się w strzępach odzieży zidentyfikowano je właśnie jako zaginionego Antoniego Miazgę.
W konsekwencji wdrożonego przez organizację dochodzenia ustalono mieszkankę Huciska, która była świadkiem zatrzymania jadącego rowerem A. Miazgi przez dwóch mężczyzn. Byli to Stanisław Pomykała z Przewrotnego i prawdopodobnie Dembowski ze Stobiernej. Wynikało z tego, że "Mak" stał się ofiarą mordu politycznego. Prokomunistyczne grupki przystępowały do rozprawy z ideologicznymi przeciwnikami. Stanowiło to jednak ledwie zapowiedź tego co nadejść miało już wkrótce....

Rozpadające się już na fragmenty ciało zebrano, zawiązano w prześcieradło i złożono w trumnie, wykonanej przez J. Ożoga. Przygotowaniem pogrzebu w całości zajęła się organizacja w osobach Jana Buczaka i Jana Bełza. Przyszli Księża, związani z organizacją ks. Stanisław Bąk z Mazur i ks. Józef Pelc z Sokołowa. Miejscowy proboszcz ks. Bednarski odmówił uczestniczenia we wyprowadzeniu zwłok, nie wziął też udziału w obrzędach pogrzebowych. Odebrano to jako wyraźną demonstrację niechęci wobec miejscowej organizacji AK. Co jeszcze spotęgowało istniejący już uprzednio stan napięcia.''.
Miejsce śmierci zostało oznaczone. Dziś możemy w tym miejscu na drzewie zobaczyć zawieszony krzyż i małą tabliczkę. Przypominają nam o tym wydarzeniu z przed wielu lat
Pogrzeb Antoniego Miazgi ps. Mak" ofiary skrytobójczego mordu z 1944 r., i mogiła na cmentarzu parafialnym w Nienadówce

About | Privacy Policy | Cookie Policy | Sitemap
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013