Foto zmiany

Losowy album

Zostań współautorem !

Napisz do nas


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam
stat4u

Cmentarze parafialne



Pierwszy cmentarz parafialny


Nie dowiemy się już raczej gdzie mieszkańcy wsi nazywanej Niehnadowka, Niewnadowa, czy może jeszcze inaczej nazywającej się, grzebali swoich bliskich zmarłych w odległych czasach. Pierwszy cmentarz parafialny powstał zapewne wraz z wybudowaniem kościoła w Nienadówce za czasów panowania króla Zygmunta Augusta w 1567 roku, na tym samym miejscu gdzie stoi obecny. W prawdzie akt erekcyjny nosi datę 14 września 1601 r., a jej proboszczem został ks. Stanisław Woszczyński w roku 1603. W/g zapisków wiemy, że:

Pod podłogą na środku kościoła znajdował się ogromny grobowiec. W tymże grobowcu byli chowani księża i szlachetni pryncypałowie.

Cmentarz rozrastał się w kierunku wschodnim od kościoła (droga, przystanek, stara organistówka) Kiedy pod koniec lat 40`tych ub. wieku robiono wykopy pod fundamenty dzwonnicy, wykopano w tym miejscu dużo ludzkich kości. Świadek tych wydarzeń wspominał:

Na polecenie ks. Michała Bednarskiego zebrano je do skrzyni - trumny, zakopano od strony południowej budowanej dzwonnicy..



Obecny cmentarz parafialny





Dlaczego lokalizacja cmentarza została zmieniona w Nienadówce ?

W XVIII wieku przetoczyła się przez całą Europę fala dyskusji na ten temat. Dotarła ona także do Polski. Wypracowano wówczas pierwsze w tym zakresie zasady sanitarne, potrzebne tym bardziej, że co kilka, kilkanaście lat epidemie dziesiątkowały ludność. (źród:)

Dekret cesarza Józefa II (1783 r.), mówił o obowiązku zakładania cmentarzy poza granicami miejscowości. Jak wskazuje tekst powyżej była to odgórna decyzja podyktowana troską o żywych. Na parafii Nienadówka posługę proboszcza sprawował w tym czasie (1775-1801) Ks. Stanisław Radziejowski. Zapisał się On jako świetny gospodarz, który podniósł, nie tylko probostwo z ruin po swoim poprzedniku. Za jego czasów wzrosła znacznie świetność i powaga kościoła nienadowskiego i parafii. Możemy założyć, że cmentarz został założony w drugiej połowie wieku XVIII. Dekret, dekretem, ale z pewnością bardzo trudno było wprowadzić pochówki poza miejscowości, z dala od kościoła. Pewno długo jeszcze tak w całej Galicji jak i w Nienadówce traktowano to jako przejaw bezbożności. Do tej pory poza granicami miast i wsi chowano nieochrzczonych, heretyków, ekskomunikowanych, samobójców, złoczyńców. Taki pochówek traktowany był jako „zniewaga dla ciała i krzywda dla duszy”.

Początkowo cmentarz ogrodzony był drewnianym płotem. Za czasów (1859-1901) Ks. Antoniego Momidłowskiego i Ks. Ludwika Bukały otoczono go żywopłotem.

Większość mieszkańców dzieli obecny cmentarz na stary (cz. wschodnia) i nowy (cz. zachodnia), jednak nie zawsze tak było.

W zapiskach pochodzących z lat 90`tych ub.w., które prowadziła osoba świetnie orientującej się w temacie cmentarza (chcąca pozostać anonimową) możemy dowiedzieć się sporo o jego przemianach.

Grzebano najpierw na 1 części, tej na której obecnie stoi kaplica. Potem poszerzono o 2 część, od wschodu i tam grzebano. Drugi raz na 1 części zaczęto grzebać w latach 30`tych ub.w. Grzebano chyba rzędami wzdłuż brzegu wschodniego. Na początku - Chorzępa Wiktoryja † 1908 - w połowie - Piotr Damski † 1909. Dopiero później skracano rzędy do połowy, bo na części północnej (chodzi o wschodnią połowę cmentarza) jest dużo (tzn. obecnie kilka) nagrobków z lat 1910 - 1911 - 1912, a dopiero dalej lata następne.

W 1907 roku przy okazji wykupu folwarków, które wykupili gospodarze z Nienadówki, zakupiono 56 arów pola na rozszerzenie cmentarza za cenę 500 koron. W tym też roku wokół cmentarza zasadzono żywopłot, który stanowił przez długie lata jego naturalne ogrodzenie.
Na cmentarzu dość długo szumiały wieloletnie drzewa nad grobami zmarłych. Groby, jedne majestatyczne, wyniosłe, inne maleńkie z prostego polnego kamienia, czy zwykłe usypane ziemne kopczyki. Wszystko to jak pamiętam sprawiało na mnie wrażenie ogromnego spokoju i powagi. Dziś jak wiemy wiele się zmieniło, w latach 90`tych ub.w., wycięto drzewa, w większości były to topole. Miały podobno zagrażać nagrobkom i odwiedzającym w razie większych wiatrów. Wycięto również rosnące lipy i klony. W latach 1999/2000 pozbyto się ostatecznie żywopłotu, okalającego cmentarz. Wiele się zmieniło, wiele też odeszło w zapomnienie i uległo rozsypce.
W 2017 roku kiedy odwiedziłem cmentarz podziwiałem piękne wysmukłe stare drzewo, które swoim cieniem zachaczało o mogiłę mojego pradziadka Mateusza Smolaka, niestety za rok i ono podzieliło los pozostałych i znikło z pejzażu nienadowskiego cmentarza. Dziś wiatr szumi juz tylko w coraz okazalszych pomnikach, czasem przewracając te stare, nadszarpniete zębem czasu.



W zapiskach czytamy:
W latach 80`tych ub.w., przed wytyczeniem alejek na cmentarzu było dużo grobów z ogrodzeniem metalowym i obeliskami z kamienia polnego i piaskowca. Gdy robiono ścieżki, zniszczono wiele cennych nagrobków. Leżały one przez pewien czas w kącie cmentarza, później zniknęły. (nie wiem gdzie wywieziono) Został tylko jeden grób, (obecnie na wprost kaplicy) Antoniny Makowskiej, ostatniej oficjalistki dworskiej zmarłej 16.06.1896 roku, w wieku 65 lat.....

Najstarsze pomniki pochodzą z lat 1896 - 1901 - 1912, wykonane z piaskowca lub cementu rozsypują się na oczach patrzących. W ciągu 1993-95 zniknęło w ten sposób ponad 30 napisów nagrobnych. Zanikają też napisy na płytach granitowych i marmurowych.

Czas jak widać robi swoje, a nienadowski to nie Powązki, czy inny zabytkowy cmentarz. Konserwator zabytków się nim nie zajmie. Ostatnim odnowionym nagrobkiem był właśnie ten wspominany powyżej, Antoniny Makowskiej. Wcześniej odnowiono kwaterę nienadowskich proboszczów, chociaż tu posunięto się moim zdaniem troszkę za daleko.

Z okazji 400-lecia zmieniono napis na grobie ks. Antoniego Momidłowskiego.

Poprzedni napis nadal znajduje się na pomniku, ale jest zasłonięty tablicą z nowym napisem)

Poprzedni napis brzmiał:

Ks. Antoni Momidłowski - proboszcz w Nienadówce
Jubilat, Podkomorzy Jego Świątobliwości LEONA XIII
zmarł 8 lutego 1901r. W 84 roku życia.
Prosi o westchnienie do Boga


Ks. Antoni Momidłowski - proboszcz w Nienadówce
zmarł 8 II 1901r. Przeżył 84 lata.
Budowniczy obecnego kościoła w latach 1895-1897
W setną rocznicę - wdzięczni parafianie


W zapiskach znajdujemy sporo notatek o innych ciekawych i starych nagrobkach, czy też nagrobkach ludzi zasłużonych.

Ludwik i Anna z Momidłowskich Priszylowie † 1896
Jan Jabłoński * 1892 † 1952 - żołnierz I wojny św.
Aniela Jabłońska * 1894 † 1989 - nauczycielka
Jan Nowak * 1847 † 1928 - fundator dużego dzwonu dla parafii
Agnieszka Nowak * 1855 † 1935 - fundatorka dużego dzwonu dla parafii
Maria Nowak * 1830 † 1924 - powst. styczniowe 1863 roku.
Janina Kołodziej * 22 III 1928 † 31 V 1976 - nauczycielka
Helena Kinicka * 1929 † 1991 - nauczycielka
Franciszek Tokarowski † 1926 - żył lat 56
Zofia Trynicka † 21 VI 1925 - przeżyła lat 16


Jest też sporo nazwisk osób, którym jak zapisano:

Dano przeżyć ponad średnią lat.

Kazimierz Jodłowski - przeżył 101 lat
Antoni Olejarz * 30 VI 1889 † 2 VII 1991 - przeżył lat 102
Agnieszka Wójcik * 21 I 1889 † 7 V 1997 - przeżyła lat 108
Salomea Ożóg † 7 V 1935 - przeżyła lat 100
Maria Chorzępa * 3 III 1898 † 14 IV 1994 - przeżyła lat 96
Aniela Tasior * 27 IV 1890 † 29 XI 1986 - przeżyła lat 96
Maria Nowak * 1830 † 1924- - przeżyła lat 94
Zofia Janik * 1884 † 1978 - przeżyła lat 94
Zofia Tatara * 23 XII 1896 † 23 XII 1989 - przeżyła lat 93
Michał Tasior * 24 VIII 1900 † 28 II 1993 - przeżył lat 93
Katarzyna Gielarowska * 23 VIII 1902 † 27 V 1994 - przeżyła lat 92
Rozalia Olejarz * 4 XII 1895 † 13 X 1998 - przeżyła lat 91
Maria Nawłoka * 22 II 1911 † 16 VIII 2009 - przeżyła lat 98
Anna Prucnal * 2 VI 1892 † 20 IV 1982 - przeżyła lat 90

Dziś musimy dołączyć kolejnych z długowiecznych:

Ludwik Janik * 13 III 1914 † 16 VI 2014 - przeżył lat 100
Czesława Nowińska † 17 V 2015 - przeżyła lat 97
Tadeusz Ożóg † IX 2015 - przeżył lat 91


Pozwolę sobie na zamieszczenie zeskanowanej części kartki z notatnika. Dwa odręczne rysunki z opisami. Ten kamienny pomnik jeszcze stoi, choć poważnie uszkodzony. Drewniany krzyż 16 letniej Zofii już znikł wraz z jej mogiłą.



Na cmentarzu spoczywają również ofiary wojen światowych. Podczas I wojny światowej na nie odległych polach plebańskich miała miejsce potyczka wojsk rosyjskich i austriackich. Ci, którzy polegli w tej bitwie zostali pochowani na nienadowskim cmentarzu. Niestety, dziś nie ma już po nich ani śladu, nikt też nie pamięta miejsca tych mogił. Jedynym śladem tego zdarzenia jest spis ich nazwisk, narodowości i wyznania w księgach parafialnych. Nie wiadomo czy była to jedna bitwa czy może kilka potyczek, jakby wskazywały daty śmierci żołnierzy.

żołnierze wojsk rosyjskich

† 8 X 1914 - żołnierz nieznany
† 8 X 1914 - Joso Petrowicz - lat 21 - katolik
☽ 8 X 1914 - Saban Alicaiy - islam
† 22 X 1914 - Antoni Kaprola - lat 21 - katolik

żołnierze wojsk austro węgierskich

† 15 IX 1914 - Ferenz Futner - katolik
† 15 IX 1914 - Alfred Kollman- Schlesien (ślązak) - ewangelik


Ofiary II wojny to Ci z pacyfikacji 21 czerwca 1943 roku jak i Ci którzy zginęli w innych również tragicznych okolicznościach. Ich nazwiska i groby znajdziemy w artykule Martyrologia, poświęconym właśnie ofiarom II wojny św.

W roku 1949 za proboszcza ks. Michała Bednarskiego wybudowano nową murowaną kostnicę.Kostnica służyła jako miejsce gdzie leżały ciała zmarłych czekające na pogrzeb np. kiedy nie było możliwości, by zmarły leżał w domu. Robiono też w kostnicy sekcje zwłok. W kostnicy grabarz przechowywał też sprzęty, które używał przy kopaniu grobów. Znajdowała się ona bliżej bramy cmentarnej niż ta obecna. Widać ją częściowo na zdjęciu z lewej, poniżej tej obecnej. Tą z kolei nazywaną dziś kaplicą cmentarną zaczął budować ks. Edward Stępek w roku 1983. Po jego śmierci budowę dokończył ks. Mieczysław Zarych.

W zapiskach czytamy:
14 listopada 1987 roku ks. Mieczysław Zarych odprawił w nowo wybudowanej kaplicy uroczyste nabożeństwo za swojego zmarłego poprzednika ks. Edwarda Stępka.

W kaplicy znajduje się duża rzeźba Jezusa ukrzyżowanego.
W roku 1992 do kaplicy ufundowano dzwon "Józefa", który przejmuje kondukt pogrzebowy po jego zejściu z drogi głównej, aż do miejsca wiecznego spoczynku. (grobu)


( Kilka lat temu z nieznanych mi przyczyn dzwonnicę wraz z dzwonem zdemontowano.)


Cmentarza i kaplicy, niestety nie ominęły świadome działania wandali i złodziei:

W maju 1997 roku złodzieje ukradli blachę miedzianą z pod okien kaplicy: podokienniki - spadły, niszcząc nad drzwiami piękne otynkowanie i rozbijając okno witrażowe (kolorowe szybki)

W nocy z 21 czerwca (niedziela) na 22 czerwca poniedziałek) 1998 roku, wandale dewastują cmentarz. Zniszczeniu ulegają między innymi, jedne z najstarszych grobów z 1908 roku, jak i te najnowsze z roku 1997.

Chorzępa Wiktorya - zmarła w wieku 23 lat † 1908
Piotr Damski lat 56 † 25 VI 1909
Agnieszka Wójcik * 21 I 1889 † 7 V 1997 - przeżyła lat 108
Maria Nowak * 1830 † 1924 - powst. styczniowe 1863 roku.
Franciszek Tokarowski † 1926 - żył lat 56
Zofia Trynicka † 21 VI 1925 - przeżyła lat 16


W wyniku tej dewastacji nagrobków, znikło na zawsze ponad 10 mogił.

Żywopłot zasadzony przed ponad 100 laty został ostatecznie zlikwidowany w 2000 roku. W latach 2009 - 2012, cały cmentarz ogrodzono metalowymi przęsłami na murowanych słupkach. Ogrodzenie objęło również jego nową części od strony zachodniej. Teren pod to powiększenie cmentarza zostało zakupione za proboszcza (1986-2002) Ks. Mieczysława Zarycha. W 2013 roku aleje cmentarne wyłożono kostką brukową.


Zmiany na cmentarzu i jego okolicy w ostatnich latach - 2014/2015.

W ostatnich dwóch latach od kiedy powstała nasza strona, cmentarz sam w sobie nie wiele się zmienił, przybyło oczywiście grobów, w których spoczęli na zawsze zmarli nienadowianie. Przypomnę tu tylko tych, dzięki którym na naszej stronie pojawiło się sporo materiałów: Ludwik Janik, Stanisław Jagusiak, Czesława Nowińska, Tadeusz Ożóg, Edward Winiarski. Stając nad grobami tych wymienionych powyżej, a także nad tymi innymi, pamiętajmy i o tych opuszczonych. Jednym z takich był kiedyś na pewno grób Antoniny Makowskiej. Jeszcze do niedawna straszył swoim wyglądem w centralnym miejscu cmentarza. Jak dziś wygląda, dzięki zaangażowaniu kilku osób, każdy może się przekonać sam. Innym ważnym wydarzeniem było na pewno przywrócenie do pamięci nienadowian po dziesięciu latach miejsca spoczynku Marii Nowak, uczestniczki powstania styczniowego. Prace te zostały wykonane bez większego szumu i chęci rozgłosu, tak zresztą jak i wiele pomniejszych prac przy naprawie, czyszczeniu, opuszczonych nagrobków.

Dziś cmentarz wydaje się jasny i zadbany. Pomimo biegnącej obok szosy i szybko postępujących prac nad nową - trasą S-19 - myślę, że jest to dobre miejsce właśnie do refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia.

About | Privacy Policy | Cookie Policy | Sitemap
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013