Foto zmiany

Losowy album

Zostań współautorem !

Napisz do nas


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam
stat4u

Nienadowski diabeł


część - 10

[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] 10 [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21]



Zeszedł na mowę o dziewkach, które służą po miastach. Powiedział o nich, że jest im dobrze, mięso jedzą i pieniądze mają. Pytam się:

Kto ja jetem ? -Nic nie mówił- Czym baran ?
Cap jesteś
Umyślnie dawałem pytania głupie, aby się dowiedzieć, czy mi da odpowiedź.
Kto wywrócił wózek i złamał dyszel ?
Ja !

Dla wyjaśnienia dodać muszę, że ja , organista, nauczyciel Gdula, gospodarz Wojciech Śliż, wybraliśmy się do domu Chorzępy, by zbadać, co na tym jest. Nie dojechaliśmy, gdyż bez żadnej przyczyny, tuż przed domem Chorzępy na publicznej drodze, choć konie szły z wolna, wywróciliśmy się i omal życia nie postradali.

Toś proboszczowi winien szkodę wynagrodzić, winien jesteś zapłacić.
Nie chce mi się
Kto beczał ?
Ja
Czyś ty cielę ?
Ja krowa
To rycz !
Nie chce mi się
Kto rżał ?
Ja
Toś ty koń ?
Ja krowa

Gdy się wyrażało do niego prostymi wyrazami, to lubił mówić, śmiał się i do śmiechu pobudzał. Gdym czytał zaklęcia z książki, w tej chwili poważniał, okazywał niechęć, pluł, mówił: ii, ee, pp
Gdym do poważnych słów dodawał - Smokus, wtedy się głośno uśmiechał, przy egzorcyzmach krzywił usta, co moment mówił: ee brzydkie słowa. Czytałem egzorcyzmy po łacinie. Podczas rozmowy i wszystkich objawów dziewczyna dostawała kolorów i ładnie wyglądała.
Mówię do żandarma:
Pytam się: Po jakiemu powiedziałem to zdanie do żandarma ?
Po niemiecku
Żandarm co moment mówił: Dziś wierzę. Pytam się:
Czy lubisz żandarma ?
Nie lubię, bo mnie kropił brzydką wodą

Tego co było, nie można dobrze przedstawić, ani opisać, ani opowiedzieć. To ledwie część tego, com mógł spamiętać. Dziewczyna na jawie nic z tego nie wiedziała, po silnych kurczach i łamaniach, po przebudzeniu się nie czuła żadnego znużenia ani boleści.

W dalszych rozmowach, pytania się powtarzają. Przekonany, że mam do czynienia z istotą rozumną i złośliwą (diabłem) poszedłem za wskazaniami agendy, wydanej w drukarni Towarzystwa Jezusowego w Poznaniu, r. 1757.
5-tego lutego 1898 roku pojechałem znów do Chorzępy, zastałem Żandarma Wschskau. Dziewczyna zasnęła, pokazały się kurcze nad oczami i dziewczyna zaczęła się uśmiechać. Pytam się:

Kto ty jesteś ?
Ja !
Co za ja ?
Ja, diabeł !
Jak ci na imię ?br /> Szatan
Ty kłamiesz
Czart !
Jak cię Pan Jezus nazywa ?
Czartem !
Kiedy stąd pójdziesz ?
Już wnet
W którym dniu ?
W piątek
Kto z nas najgłupszy ?
Tego nie wiem
Którędy wyjdziesz, kominem ?
Nie chcę !
Ścianą, przyciesią, strychem ?
Nie chcę
Masz iść oknem !
Dziewczyny nie lubię ciebie nie lubię !
Kto cię wyrzuci ?
Pawluś
Kto ?
Paulus Smoczeński


Tego dnia nie było kurczów w nogach

MOże umiesz śpiewać ?
Umię, ale śpiewać nie będę
To ja ci zaśpiewam. Nucę Ave Regina coelorum
Ee, brzydka
Zaśpiewałem po cichu Serdeczna Matko Opiekunko ludzi. Zamilkł i na tym skończył

Dnia 6 lutego 1898 roku w niedzielę pojechałem do Chorzępów z nauczycielem, który wziął relikwie św. Ignacego Loyoli. Z początku czart nie chciał mówić. Gdy pan Gdula wyszedł, zaraz wstąpiły kurcze i śmiech na ustach. Pytam się:

Ktoś ty jest ?
Ja
odpowiada ze złością - Kto ja ?
Ja diabeł
Ale ty jesteś dusza
Nie jestem żadną dusza, tylko diabłem !
Kiedy stąd wyjdziesz, kto Cie wyrzuci ?
Nikt ! odpowiadał jakby przez zęby
Czemu nie wychodzisz ?
Tak

Nadeszły kurcze nóg, ale inne, jak dawniej. Kazałem nauczyciela poprosić do izby. Pan Gdula staje przy progu. ja się pytam:
Kto tam stoi ?
nikt odpowiada
Co ma przy sobie ?
Gówno miał relikwie
Kiedy stąd wyjdziesz ?
Nigdy
Musisz iść
Kiedy mi się nie chce. Pójdę wtedy kiedy zechcę
Na moje zaklęcia, odpowiadał ?
Ty smoku, ty grzeszniku !
Mówię po łacinie: excerciso te et adiero te per Sacramentum ut statin exus de puella ista (poprzysięgam cię przez Najświętszy Sakrament, żebyś wyszedł z dziewczyny)
ale ja nie jestem w niej !
Tylko gdzie ?
Przy niej
mówię: excerciso te et adiero per quinque onlera. D. J. Ch die mi hi....
To die mi hi nie podoba mi się odpowiada
Kiedy wyjdziesz ?
Nigdy
Zrobiła się cisza, dziewczyna obudziła się i z niemałym zdziwieniem ujrzała przy sobie mnie i nauczyciela. Przedtem jeszcze zapowiadał, że wyjdzie w poniedziałek o godzinie 9-tej z rana i że na znak wybije szybę, środkową.


[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] 10 [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21]


About | Privacy Policy | Cookie Policy | Sitemap
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013