Foto zmiany

Losowy album

Zostań współautorem !

Napisz do nas


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam
stat4u

Nienadowski diabeł


część - 17

[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] 17 [18] [19] [20] [21]



8-mego i 9-tego marca była względna cisza. Już jednak we czwartek tj. 10-tego marca mówił żeby zamieść izbę i przynieść stół, b księża po południu przyjadą na komisję. Dziewczynie kazał iść do spowiedzi dopiero w piątek. Jutro księża będą mieć msze na ta intencję. Około 10-tej w nocy pojechałem do domu Chorzępy. Opowiadano mi, że dziewczyna wieczorem chodziła po izbie i w e śnie rozprawiał, że dziś nie przyjechali księża, ale jutro przyjadą. Podczas mego pobytu, dziewczyna ucichła i wziąłem się do krzyżykowania. Dałem jej do ręki obrazek św. Antoniego, oddała go organiście (był bowiem ze mną) mówiąc.
To Twój patron Kazałem jej zatrzymać, rzucał go na ziemię mówiąc. e,p,f
Około godziny w pół do dwunastej nadszedł żandarm z Niska z kilkoma ludźmi, świadkami podpalenia jakiegoś domu w powiecie niżańskim. Dziewczyna spała i nie widziała ludzi, a jednak opowiedziała cała przyczynę i po co Ci ludzie idą do Rzeszowa. Przy żandarmie rozpocząłem z czartem rozmowę. Między innymi powiedział on, że jeżeli Baudiss nie przyjedzie to on sam wyjdzie. Któa godzina ? pyta się. Przeczytaj sobie z zegarka. Ja na pamięć umiem, teraz jest godzina 12-sta !. Rechotał jak młoda nierogacizna, bębnił marsza, palcami u nogi łapał palec organisty, dziewczynę kołysał. Mówimy różaniec, a On na to :
Nie dawno śpiewałem "Wisi na krzyżu", to mogę i pacierz mówić.
Dziewczyna pojedzie do Krakowa, do Jezuitów
- A to po co - Będzie się uczyć na księdza, zostanie Jezuitą.
Przecież to nie chłopiec, żeby się uczył na księdza.
To tu ma zostać ? Tu.

Gdym mu kazał robić co umie, matka Hanusi panicznie zniecierpliwiona, mówi - Nie trzeba pokazywać, bo wszyscy wyjdą, a przy nas będzie dokazywał bez miary i nie do wytrzymania. Zgniewało mnie to. Pytam się: Co baba mówi ?
E,e, głupia baba, co Ona wie
Która godzina ?

1/4 na pierwszą
Kiedy stąd wyjdziesz ?
Już w net, już idę.
Tętno wróciło normalne, cisza.

11 marca, według opowiadania dziewczyna spała długo. Powiedział, że gnoju na niesie (tak się stało !) i zapowiedział, gdzie położy. Akurat byli u ks, proboszcza Momidłowskiegobr> Jestem odpowiada mi.
Księża w progu stanęli, w tej chwili zamilkł. Podeszli do pościeli, a dziewczyna zerwała się i przywitała z nimi. Powiedzieli, że dziewczyna doskonale wygląda.

12 marca była cisza. Wieczorem dostaję depeszę ze dworu z podpisem: "Asamski, Jezuita, czy są objawy ?" Odpowiedziałem, że są, bo przerwa 24 godzin jest zbyt mała , by mówić o ustąpieniu. Po tej depeszy sądziłem, że przyjedzie któryś z Jezuitów lub wyśłe jakiego lekarza. Tymczasem w nocy z poniedziałku na wtorek, tj. z 12-tego na 13-tego marca 1898 r. budzi mię żyd, bębniąc w okno, żeby jechać w dół, że On stoi fiakrem, że jakiś pan przyjechał, ma do mnie bilet z polecenia Jezuitów. Zbieram się, czytam bilet z podpisem Stanisław Chłapowski. Wahałem się co robić. Było jednak polecenie od Jezuitów, siadłem wreszcie i pojechałem, było to moje, w całej sprawie największe głupstwo. W drodze do Chorzępów spotkałem Chłapowskiego i żandarma, już wracających. Siadł ze mną Chłapowski, pojechaliśmy do Jędrzeja. Spostrzegłem niechęć w domu Chorzępów, baba okropnie zła, wyrzuciła prawie za drzwi żandarma i Chłapowskiego. Dziewczyna nie spała, nic się nie pokazało. Chłapowski wrócił do mnie posiedział ze dwie godziny, dał adres do Lwowa i odjechał koło 3-ciej. Nagadałem mu że chłop diabła nie ma zamkniętego, ani zaszytego w worku, żeby go mógł każdemu i o każdej porze pokazywać.

Z dniem 14 marca na nowo wybuchły objawy: gnój, fetor, gadania, odgrażania, rozmowy. W następnych dniach następowały przerwy.
22 marca 1898 r., byli u Chorzępy, prócz mnie ks. Gieraza, Bukowscy, medyk Czajewski, wszyscyśmy czekali z natężeniem, wyglądali diabła, ale nic nie było. Do 30-tego marca pokazywałem się u Chorzępy od czasu do czasu, raz były objawy, drugi raz - zupełna cisza. . Według opowiadania rodziców, diabeł zapowiedział, że po 2 latach dziewczyna będzie leżeć na ziemi, ż ez niej nic nie będzie, że oślepnie, zostanie otumaniona.

We śnie Hanusia zerwała się porwała kolorowe opłatki wisząc(!) u powały połknęła je chciwie , po czym położyła się na pościeli i zaczęło coś w niej bulgotać. Wszyscy z domu sądzili, że nadchodzi koniec jej życia. Wyglądało, że się struła. Dziewczyna chodzi na czworakach. Czart zakazywał jej dawać jej do doktorów, do szpitali, twierdząc, że to wszystko nie pomoże. Dziewczyna będzie w szpitalu a on będzie siedział i czekał w domu, aż powróci, a dopiero wtedy będzie dokazywał. Zalecał rodzicom pościć, dawać jałmużnę, spowiadać się, dać na mszę.

30 marca w domu Chorzępy, był organista i Buczak - jeden z gospodarzy. Przy nich diabeł zapowiedział, że dziś wychodzi na zawsze i na znak daje to, że dziewczyna 2 razy, raz po raz drgnie, obudzi się i wstanie, co rzeczywiście nastąpiło. Od tego dnia tj. od 30 marca 1898 r. przez trzy miesiące była względna cisza, matka jednak zauważyła, że stan dziewczęcia nie jest normalny, że coś w niej się dzieje, biegała po żerdzi, śmiała się przy pasieniu bydła, jak opowiadają sąsiedzi tańcowała, a jednak bydło dobrze się pasło, w ogóle nie uciekało w szkodę.
Od 15-tego do 30-tego marca dziewczyna nie mówiła, ale udawała, że straciła mowę. Rozmawiała na migi. Mając na sobie stułę prosiła na migi, organistę żeby stułę zdjął, bo ją piekła.
Dnia 6-tego i 7-mego kwietnia 1898 r. był u Hanusi dr. Julian Ochorowicz z Warszawy. Badał dziewczynę, osłuchiwał, słuchał. Wyczuł zwiększoną czułość w stosie pacierzowym i lewej stronie ciał. Dr. Ochorowicz tłumaczył, co to jest mediumismus, co to hipnoza. na 100 ludzi - 30% hipnotyków, zaś na 1000 - 1% jest medium. Wyjaśniał jeszcze wiele innych rzeczy, alem niewiele z nim mówił, bom miał dużo zajęć w kościele. Gdy byłem w kościele, dr. Ochorowicz badał dziewczynę w moim pokoju i według opowiadania dziecka, gdy dotknął się kciukiem jej czoła, Hanusia zauważyła że ręce i nogi poczęła jej drętwieć, choć była zupełnie przytomna. Ochorowicz powiedział. - Masz reakcję naturalną, jesteś zdrowa, nic ci nie brakuje. Na pammiątkę dał jej srebrnego rubla. Chciał ją zabrać do Lwowa, aze Lwowa do Warszawy, lecz rodzice nie pozwolili.

[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] 17 [18] [19] [20] [21]


About | Privacy Policy | Cookie Policy | Sitemap
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013