Foto zmiany

Losowy album

Zostań współautorem !

Napisz do nas


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam
stat4u

Jan Chorzępa - żołnierz I wojny


Zginął w okopach pod Samborem

Jan Chorzępa, urodził się 1885 roku w Nienadówce i tu mieszkał, ożenił i wychowywał swoje dzieci. Kiedy wybuchła, pierwsza zawierucha wojenna na skalę światową, spokój rodziny został brutalnie przerwany. W 1914 roku, Jan Chorzępa zostaje powołany do wojska, musi pozostawić swoją rodzinę i ruszyć na front. W roku 1915, zostaje ranny i przebywa w wiedeńskim szpitalu. W dokumentacji austriackiej znajdujemy o tym pobycie wzmiankę:
Chorzępa Johann - Zugsf. IR Nr. 40, 16. Komp Nienadówka, 1885 krank Vereins ResSpit. Nr. 1 in Wien XVI (1915)





To prawdopodobnie po tym jak został ranny został awansowany do stopnia plutonowego (Zugsführer) i otrzymał odznaczenie Topferekreits Medaille medal za odwagę, który widzimy na jego piersi.



Tamte odległe czasy możemy sobie przypominać na podstawie zdjęć i listów pisanych do rodzin. Wielką pamiątką dla dzieci, a teraz dla wnuków i prawnuków pan Jana Chorzępy są właśnie one, dwa z Nich pisane na odwrocie tych zdjęć, przedstawię za zgodą rodziny, choć nie do końca udało się je odczytać.

Wiedeń 17 maja 1915 r.

Najdroższa , najmilsza żono moja Hanuś. Pisałem kartkę 13 maja druga Ci piszę 17 maja i dowiaduję się o Twoim zdrowiu oraz jednocześnie czy dzieci zdrowe i mamusia i czy wrócili wszyscy zdrowi i żywi z wojny. ……….
Droga żono ja jestem we Wiedniu już dwa miesiące alem już zdrów………………. Już ja na wojnę teraz wrócę to wierzę jak już Pan Bóg pozwoli to nie zginę…………… i Tobie i dzieciom ciężko będzie. Pozdrawiam Cię najdroższa żono moja i dzieci , pozdrawiam Jagusię siostrę Twoją i mamę.

Jan Chorzepa

powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie


Wajdhofen, 27.06.1915 r.

Najdroższa, Najmilsza żono moja Hanuś .
Wysyłam Ci fotografię ale nie jest tak dokładna bo jest zrobiona na …….. kartce a na droższą nie mieli koledzy pieniędzy a mnie samemu szkoda było dużo pieniędzy a ta kosztuje 1 koronę. …. Proszę ją zachowaj na pamiątkę moim dzieciom bo jakbym na wojnie zginął to im pokażesz którego miały tatę i na wojnie zginął, żeby mnie poznały bo mnie jeszcze nie znają. Kończę swoje wywody i zasyłam Ci droga, ulubiona żono moja Hanuś serdeczne pozdrowienia i uściski i ukłony jedynie Cię kochający i miłujący i nigdy o Tobie niezapominający .

Jan Chorzepa

Przytoczę jeszcze tekst jednego listu napisanego do swojej ukochanej żony Hanusi, list pożegnanie. Sytuacja w okopach musiała być tragiczna, Jan Chorzępa wiedział, że przyjdzie mu zginąć w okopach na obcej ziemi, walcząc o nie swoją sprawę. List ten został napisany na kilka dni przed dniem jego śmierci. Po wielu latach jego syn Franciszek tak wspominał swojego ojca -

Poszedł walczyć dla obcej sprawy i zabijał też polaków którzy byli pod zaborem rosyjskim. Tam zginał w okolicach Sambora, w czerwcu 1916 roku. Dnia 5 czerwca 1916 roku pisał list do żony, a mojej matki, tak -

"Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus . Moja najmilsza i Najdroższa Haniu ! List od Ciebie otrzymałem 31. 05. i dziękuję Ci za Twoją pamięć i za Twoje listy, które do mnie pisałaś tak często. Dowiadujesz się o moim zdrowiu i powodzeniu. Otóż ja jestem zdrowy, ale powodzenie smutne, skończyły się już dobre czasy. Przenieśliśmy się już w inne strony w ogień artylerii nieprzyjacielskiej. Ogień ten trwa już dwa dni bez przerwy, jeden jęk ,piekło, jest to wszystko nie do opisania, koniec świata. Moskal robi ofensywę. Nie rozpaczaj droga żoneczko, tylko módl się gorąco żeby Ci pan Jezus i Matka Boska, użyczyła zdrowia ,żebyś mogła te dzieci wychować, a o mnie też nie zapominaj. Jeżeli bym tu życie położył, to żegnam się z Tobą moja ulubiona Haniu. Moja droga oddaję Cię w opieką Panu Jezusowi i Najświętszej Matce Boskiej i zasyłam dzieciom, Zosi i Franusiowi, błogosławieństwo Boże. Żegnam i Jagusię niech Jej Pan Jezus zdrowie da, za opieki nad Tobą. Żegnam się z mamusią i wszystkimi krewnymi.

Syn Franciszek, starał się odnaleźć miejsce spoczynku swojego ojca, niestety nie udało mu się tego dokonać. Dziś są większe możliwości i być może jeżeli ten grób istnieje to za pomocą internetu uda się go odnaleźć, a przynajmniej warto spróbować.

tekst: Bogusław Stępień

Write a comment

Comments: 1

About | Privacy Policy | Cookie Policy | Sitemap
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013