Foto zmiany

Losowy album

Zostań współautorem !

Napisz do nas


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam
stat4u

Kółko Rolnicze w Nienadówce

Jak i kiedy założono - komu przeszkadzało ?

Kółko Rolnicze


Kółko rolnicze w Nienadówce zawiązane zostało dnia 29 czerwca 1884 r. Relację z zebrania założycielskiego zamieścił w numerze 15 pisma "Wieniec" datowanego "we Lwowie, Czwartek, dnia 11 lipca 1884 r." Autorem jest Wojciech Ożóg z Nienadówki. Oto jej pełna treść:

" Z Nienadówki w pow. Rzeszowskim, donoszą nam. Staraniem ks. proboszcza Momidłowskiego i p. Józefa Kobosiewicza, nauczyciela miejscowego, zawiązaliśmy tu Kółko rolnicze w dzień św. Piotra i Pawła. W sali szkolnej zebrało się na początek kilkunastu włościan - a po wyjaśnieniu przez p. Kobosiewicza, jaki jest cel Kółka i pożytek z tegoż, uchwalono jednogłośnie utworzenie Kółka rolniczego. Przewodniczącym wybrany został ks. Momidłowski, zastępcą p. Kobosiewicz, sekretarzem S. Ożóg - a członkami zarządu Wojciech i Michał Ożóg - poczem odczytano okólniki nadesłane przez Zarząd główny.
Po opuszczeniu sali obrad przez ks. Momidłowskiego, uchwalono odprawić uroczyste nabożeństwo na intencyę nowo zawiązanego - Kółka - które się istotnie odbyło, w pierwszy, piątek tego miesiąca przed obrazem Serca Jezusowego.

Kółko zamierza założyć sklepik i zająć się rozwojem koszykarstwa, którem tutejsza ludność się trudni.

W końcu dodaję, że urządziliśmy między sobą składkę na rzecz dotkniętych powodzią Kółek roln., a zebranych, 1 zł 20 ct odsyłamy Szan. Redakcyi.

Wojciech Ożóg"



(1 zł. 20 ct. odebraliśmy i odesłaliśmy takowe do głów. Zarządu Kółek roln., który się rozdziałem zebranych składek zajmuje. Przyp. Redakcyi).


Kółko rolnicze w Nienadówce zostało założone jako pierwsze w powiecie kolbuszowskim. (Nienadówka należała wówczas do tego powiatu - uwaga autora) Fakt ów podkreślają zgodnie liczne opracowania historyczne1, w jednym z nich czytamy:

"Po 1880 r. zaczęły masowo powstawać na wsi rzeszowskiej kółka rolnicze, jako organizacje o charakterze oświatowo - gospodarczym. Jedne z pierwszych powstały w Nienadówce, Krasnem, Słocinie, później Dylągówce, Hyżnem i innych wsiach"2

W "Pszczółce" wydanej we Lwowie, w czwartek 26 czerwca 1884 r. zaprezentowano rejestr nowo powoływanych kółek rolniczych. Kółko nienadowskie figuruje w nim pod pozycją 210 (pow. Kolbuszowa, założył ks. Momidłowski), za nami pod nr 214 figuruje Kosina, pow. Łańcut, dalej nr 215 Rogoźno z tego samego powiatu. Wcześniejsze, z nr 208 są Nowosielce, również z Łańcuckiego. Tak więc wioska nasza dzierży chlubny prymat w organizowaniu działalności kółkowej na tym terenie.

Nowo zawiązane kółko rolnicze w Nienadówce przejawiało bardzo ożywioną działalność. W "Pszczółce" nr 15 z 24 lipca 1884 r. czytamy, m.in.

"Sklepiki wiejskie mają zamiar założyć następujące Kołka: Dynów, Łętownia, Krzywaczka i Nienadówka. Kółka te zażądały od centr. Zarządu nadesłania przewodnika, gdy jednak instrukcya o zakładaniu sklepików chrześcijańskich jeszcze nie została wydana - Zarząd Główny wysłał im na razie tylko najważniejsze wskazówki, dotyczące zakładania sklepików."

U progu działalności znalazł się nawet możny sponsor, pan na Kolbuszowej i Weryni, hrabia Tyszkiewicz, który jednorazowym datkiem wsparł poczynania nienadowskich gospodarzy. "wieniec" z 28 sierpnia 1884 r. zamieszcza na ostatniej stronie następującą notatkę:

"Podziękowanie - Zarząd Kółka rolniczego w Nienadówce zasyła Iwnemu p. hr. Tyszkiewiczowi serdeczne "Bóg zapłać" za dar w kwocie 10 złr. na rzecz tegoż Kółka złożony"

Notatkę o powstaniu w Nienadówce kółka rolniczego zamieścił też lokalny "Przegląd Rzeszowski".3 Ta sama - gazeta poinformowała też o poważnej imprezie kulturalno - oświatowej, zorganizowana staraniem działaczy kółka. W numerze 23 z 7 grudnia 1884 r. czytamy m.in.

"Wioska nasza położona o 4 kilometry od Sokołowa, sprawiła dnia wczorajszego niespodziankę dla okolicy. Kółko rolnicze, od kilku miesięcy założone, urządziło wieczorek Mickiewicza na którym przez śpiewy, deklamacje własnych nawet utworów i dyalogi, wszystko w pocieszonym stopniu udałe, ucieszyło i zadowoliło licznych gości, tak ze sfer inteligentnych, jak i włościan. Po wieczorku przyjęło kółko gościnnie życzliwych i bliższych sobie w chacie jednego z szanownych gospodarzy, a przy tej skromnej uczcie nie obeszło się bez rozrzewnienia. Jak miły był objaw ten obudzającego się ducha z świadomością wyższego powołania - tak uderzyć musiała nieobecność zwierzchności tyle donośnego znaczenia dla dobra gminy. Lecz stosunki miejscowe są niestety smutne, a byłoby z pożytkiem połączone pomówić kiedyś obszerniej"

Okazja do tego nadarzyła się znacznie szybciej, niż zapewne przypuszczano. Albowiem w Nienadówce właśnie na tle nowo powołanego kółka wybuchnął poważny konflikt. "Kurier rzeszowski" w nr 24 z dnia 28 grudnia 1884 r. w tekście zatytułowanym: "Nienadówka 22 grudnia - agitacja przeciw kołku rolniczemu i twórcy tegoż", pisał:

"W gminie tutejszej założył nauczyciel zdolny i zapobiegliwy, a o dobro gminy dbały - kółko rolnicze, do którego młodsza generacya z zapałem przystała. Przewodnictwo oddano czcigodnemu duszpasterzowi. Poczyniono kroki o założenie sklepiku, urządzono czytelnię, a 23 z. m. (zeszłego miesiąca - przyp. autora) wieczorek Mickiewicza. Wszystko to solą w oku arendarza, osławionego i sprytnego gospodarza w swoim rodzaju w gminie. Za pomocą organisty (?) i jego żony (? ?) wywołał w gminie opozycję przeciw kółku, a mianowicie przeciw twórcy tegoż, do której to opozycji przyłączył się z tytułu przyjaźni do arendarza i zawodu jego przełożony gminy. Opozycja ta z wieczorku Mickiewiczowskiego wzięła pożądany asumpt do znacznego wzburzenia w gminie na temat stary wprawdzie, ale dla ciemnoty poniekąd skuteczny a dla sprytnych agitatorów bardzo dogodny, że kółko to "powstanie", a ów wieczorek to "otwarty bunt" - że biada tym, co się wpisali, bo i grunta im odbiorą i nieszczęście na całą gromadę sprowadzą. I w tym kierunku wywołano wielki niepokój w gminie, którego agitatorowie sprytnie użyli, bo przy wyborze nauczyciela w tydzień po wieczorku, usunęli miejscowego nauczyciela, który był wzorowym, szkołę najlepiej prowadził, jak mu wszyscy przyznają, a nawet i przeciwnicy, i o dobro gminy okazywał się wielce dbałym, a wybrali innego, który z tej posady przedtem dla usterek przeniesionym został. Jest on przecież zięciem organisty !
Głos przeciwny przy wyborze zakrzyczano zarzutem, że buntownik. - I zaburzenie trwa dalej, żywione przez sprytną agitacją, tak, że młodsi członkowie kółka jakby w klątwie wystawieni są na dotkliwe prześladowania. Dziwiło i dziwi życzliwych w okolicy, że czcigodny duszpasterz ani krokiem, ani wyrazem nie przyczynia się do uśmierzenia niepokoju, jak to wskazywałby podobno obowiązek, i w którym to kierunku mógłby wiele zdziałać, ale czy to z trwożliwości czy z pobłażliwości czyni, nie umiemy podać. Propagandą o "buncie" i "powstaniu", jako gorszącą całą okolicą, podobno aż świetna C.K. prokuratorya będzie spowodowaną wziąć w opiekę."


"Bunt" i "powstanie" w Nienadówce istotnie w niecałe dwa miesiące później stały sią przedmiotem śledztwa. O wydarzeniu tym donosił "Przegląd Rzeszowski" z 1 lutego 1885 r.

"Tymi dniami toczyło się w c.k. sądzie sokołowskim przedwstępne śledztwo w sprawie zaburzenia spokoju publicznego w Nienadówce i okolicy, przez złośliwie rozsiewanie fałszywych wieści jakoby zawiązane tamże kółko rolnicze było wprost powstaniem i buntem, do którego spisywano członków i żądano od każdego po 30 złr., i to pod przewodnictwem c.k. urzędnika. Bunt ten miał sprowadzić najgorsze skutki na całą gminę. Spodziewamy się, że zabraknie dowodów przewrotności pewnej kliki w owej to gminie. Kółko to trzyma się mimo przeciwności ze strony burzycieli, trzyma się z uznania godną wytrwałością, urządziło już sklepik, nabyło książeczką na sól gminną, sprowadza naftę i raduje się wielce z pochwał jakich doznaje od światlejszych przyjaciół z okolicy. Ale też ta młodsza generacja może się pochlubić różnymi zakładami - jeden jest samorodnym poetą, inny oprawia książki, inny wyrabia kosze i plecione meble.
Kółko odbywa co święto posiedzenia pod przewodnictwem życzliwego nauczyciela i czerpie z czasopism i książek różne wiadomości"


Nie wiadomo jaki obrót ostatecznie przybrało wdrożone śledztwo. Prawdopodobnie zakończyło się umorzeniem sprawy z braku dowodów popełnienia przestępstwa. Jednak inicjatorzy owej prowokatorskiej akcji swój założony cel połowicznie osiągnęli. Oddany sprawie kółka rolniczego i miejscowej społeczności nauczyciel Józef Kobosowicz odszedł z Nienadówki. Bardzo serdeczne w treści i emocjonalne w wymowie pożegnanie ofiarnego działacza przez członków nienadowskiego kółka zamieścił "Przegląd Rzeszowski" z 6 września 1885 r.

"Szanowna Redakcja niech nam raczy dozwolić abyśmy publicznie żal nasz ogłosili z powodu smutnej doli, jakiej doznawaliśmy i doznajemy. Kółko rolnicze zaprowadził miądzy nami p. Józef Kobosowicz, nauczyciel naszej szkoły, i prowadził dotąd z najszczerszą wolą i z rzetelnym poświęceniem, do pięknego celu, jaki przez statut był wytkniętym, to jest, by rozkrzewić w bardzo zacofanej gminie oświatę gospodarczą, wstrzemięźliwość, oszczędność i miłość uczciwej pracy. Żeśmy z powodu naszego uczciwego dążenia wile doznali przeciwności, wiadomo o tem publicznie, bo sąd przysięgłych głównego przeciwnika naszego w osobie arendarza, za ciężkie prześladowania i bunt przeciw nam, srogo ukarał. Tym sprawiedliwym wyrokiem jednak nie odstraszyła się partya jego, która nas uporczywie prześladuje, po sądach włóczy za urojone obrazy i dobrego słowa nie da, ufając w niepojęte dla nas poparcie ze strony, z której my a raczej nasze dzieło powinniśmy byli uzyskać wszelką pomoc. Stało się też za pomocą tej możnej partyi, że naszego najlepszego przyjaciela i dobrodzieja przeniesiono na inną posadą i nas pozostawiono osierociałych na bardzo niepewny los dalszy, bo nasz czcigodny przewodniczący na ostatniem pożegnalnem posiedzeniu, gdy mu w szczerości i zaufaniu przedstawiliśmy, aby raz to źródło całego nieszczęścia naszego i zgorszenia w gminie umorzyć raczył, zamiast nas łaskawie wysłuchać, przewodnictwo złożył i jesteśmy bez opieki.
Wyższe władze szkolne uznały głośno twoją szczerą i dobroczynną pracę około szkoły naszej, i my, co pod Twem kierownictwem tak ochoczo dążyliśmy do lepszej doli, z głębokim żalem w prostodusznych sercach naszych ślemy Ci czułe pożegnania, zapewniając Cię, iż miłość nasza i wdzięczność ku Tobie w naszych sercach nigdy nie wygaśnie"

Edward Winiarski


Kim był arendarz ?
W tekście autorzy skarżący się do gazet zachowali w tajemnicy kto krył się za tym pięknie brzmiącym słowem "arendarz". Wspomniana jest też tylko jedno dochodzenie i rozprawa przed c.k. sądem w Sokołowie o którym pisał "Przegląd Rzeszowski" 1 lutego 1885 roku. Dochodzenie to miało być najprawdopodobniej wtedy umorzone. W kolejnym liście-podziękowaniu w tej samej gazecie datowanej na 6 września 1885 roku, autor pisze o surowym ukaraniu arendarza. Któż to taki?

  • arendarz
Słownik wyrazów obcych podaje: "przestarzale" osoba mająca coś w arendzie: dzierżawca, karczmarz.

Przypomniał mi się wtedy pewien artykuł, który znalazłem w archiwach i od dość dawna jest on na stronie. Sprawa nienadowskiego Kółka Rolniczego, z owym arendarzem, ciągnęła się do lat 90tych a finał opisał - Przewodnik "Kółek Rolniczych"w 1891 roku. Jak możemy w nim wyczytać, arendarzem okazał się miejscowy karczmarz, żydowskiego pochodzenia, którego ostatecznie c.k. sąd w Rzeszowie skazał na czteromiesięczne więzienie.


Kara jak kara, ale zastanawiająca jest postawa ówczesnych nienadowian, poparcie organisty,czy milczenie ks. Momidłowskiego. Tym Organistą, był najprawdopodobniej Józef Zięba, a jego zięciem, Marcin Gdula, nauczyciel w latach 1878-1882. To jego zastąpił p. Józef Kobosiewicz, który uczył i działał w latach 1883-1885. Marcin Gdula z Nienadówki trafił na kilka lat do Trzęsówki. "który z tej posady przedtem dla usterek przeniesionym został" jak to piszą autorzy listu. Rok jego powrotu do Nienadówki pokrywa się z rokiem 1886 wydalenia Józefa Kobosiewicza - po aferze "Buntu i powstania"

To ciekawe jak po stu dwudziestu latach - zapomniane historie odżywają na nowo, wystarczy tylko skojarzyć pewne fakty z artykułu o Kółkach Rolniczych i np. listą organistów z "Parafialne świątynie" , oraz listami nauczycieli z "Edukacja 1601-1971"


Andrzej Jodłowski

Książka przychodówi rozchodów.

Andrzej Jodłowski urodził się 10 pażdziernika 1911, a zmarł 16 lutego 1985 roku. To przedwojenny działacz ludowy. Kim był pan Andrzej Jodłowski, po II wojnie światowej ? Napewno działał nadal m.in. w Nienadowskim Kółku Rolniczym, jaką piastował funkcję, kiedy proadził poniższe zapiski w zeszycie, prezesa, kasjera ? Puki co niewiele mi wiadomo o działalności Kółka Rolniczego w Nienadówce, w czasach postępującego socjalizmu. Pamiętam z lat 70tych sporo maszyn, traktorów i kombajnów. Kółko Rolnicze dobrze raczej kojarzyło się mieszkańcom. Dziś z tego co widziałem po pustym placu hula wiatr, budynek Kółkowy wydaje się opuszczony, a stary dystrybutor paliwa ciągle przypomina, że coś tam było, ważnego dla ludzi. Dziś jeżeli już ktoś zajmuje się rolnictwem posiada własny park maszyn rolniczych, traktor kombajn, to żaden luksus. Kiedyś to wszystko można było wynająć tylko w miejscowym Kółku Rolniczym.
Te osiem stron zamieszczonych poniżej,to tylko część prowadzonej książki przychodów i rozchodów, kto i z jakiej pomocy kółkowej korzystał i ile zapłacił. Książka - jak podaje strona tytułowa - posiadała 96 kart. Musiało być sporo takich ręcznie zapisanych zeszytów. Ten jest datowany na 4 września 1960 roku. Nie jest to fascynująca lektura jak historie opisane powyżej, ale na pewno jest ciekawym echem naszej nienadowskiej historii.



powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie


Kółko Rolnicze - stan obecny
Poniżej wirtualna mapa i widok z 2012 roku na to co pozostało po Kółku Rolniczym w Nienadówce.


Wyświetl większą mapę

Write a comment

Comments: 0

About | Privacy Policy | Cookie Policy | Sitemap
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013