Foto zmiany

Losowy album

Zostań współautorem !

Napisz do nas


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam
stat4u

ks. Sebastian Pasierbowicz


pierwszy kapłan z Nienadówki ?
Miło jest kiedy ktoś bezinteresownie potrafi nam pomóc w tworzeniu naszej skromnej strony. Pan Piotr przy okazji własnych poszukiwań natrafił na ciekawą informacje związaną z Nienadówką, dzięki przesłaniu do nas, możemy dziś udostępnić ją szerzej. Dziękuję za fachową pomoc, zapraszam do dalszego śledzenia naszych poczynań i polecamy się uwadze w podobnych sprawach.

Zważając na Pańskie wysiłki w zdobywaniu informacji o rodzinnej miejscowości, a także na fakt iż w ostatnim czasie podjął się Pan próby zebrania informacji o osobach duchownych wywodzących się z parafii nienadowskiej pozwalam sobie przesłać pewien drobiazg, na który przy okazji własnej kwerendy poczynionej w Archiwum Archidiecezjalnym w Przemyślu udało mi się przypadkiem natrafić.

Z wyrazami szacunku - Piotr Sidor


powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie
Scany przesłanego dokumentu. źródło: Archiwum Archidiecezjalne w Przemyślu, sygn. 60, Acta Actorum Causarum Decretorum Institutionum Provisionum Aliarum 1620 - 1631
(to tylko początek tytulatury z zachowaną pisownią, jednakże zwykle i tak cytowany jako tylko Acta Actorum 1620 - 1631)
* * * * *


Sebastian Pasierbowicz syn Mateusza jak przypuszczamy jest jednym z pierwszych wywodzących się z Nienadówki kapłanów. Oczywiście kwestią na dziś dyskusyjną jest forma nazwiska, nieco bardziej rozbudowana - możliwym jest, że poczyniono ten zabieg z racji właśnie nieco wyższej pozycji społecznej duchownych lub też jako podkreślenie związku rodzinnego (syn Pasierba) zaś rodzina nadal mogła posługiwać się znanym w okolicy nazwiskiem Pasierb.

Wzmianka, czy raczej zapis został uczyniony w księgach w dniu 13 marca 1628 roku. Ksiądz Sebastian Pasierbowicz posiadał wówczas tylko niższe święcenia, więc był młodym kapłanem, aczkolwiek z racji, że wkrótce miał być dopuszczony do święceń wyższych, prepozyt kościoła w Dubiecku zagwarantował mu płatną posadę wikariusza o dochodzie 60 florenów rocznie.

Wyżej wspomniana posada wikariusza w parafii Dubiecko dla ks. Sebastiana Pasierbowicza i należąca do tej parafii nie odległa miejscowość Nienadowa trochę komplikuje sprawę. Czy chodzi na pewno o naszą Nienadówkę i naszego rodaka ?

Z tekstu można jedynie wyczytać, "ze wsi Nienadówka w diecezji przemyskiej", tak więc nic nam to zbytnio nie mówi, bo Dubiecko i Nienadowa to również nasza ówczesna diecezja. Również właściciele obu tych miejscowości (rodzina Pileckich) byli wspólni i czasem te dwie miejscowości mogły być mylone. Nazwisko Pasierb w tamtejszych okolicach) występuje raczej sporadycznie, w naszej okolicy jest częściej występujące. Oczywiście problemem jest, że nazwisko księdza zapisano "Pasierbowicz" jest ono znane w sanockim, krośnieńskim i leskim, ale to kwestia kilkudziesięciu osób. Dwie kwestie przemawiają obecnie za "naszą" Nienadówką i na nich się dzisiaj opieramy udostępniając dzisiaj te fakty. Istnieje sporo różnych zapisów nazwy wsi Nienadówki, jednak w księgach archiwum archidiecezjalnego nie spotka się z taką nazwą użytą dla Nienadowej i pewnym jest, że nawet u początków XVII wieku Nienadówka występuje w nich zwykle z użyciem prawidłowej lub zlatynizowanej nazwy: w testamencie ks. Voscinusa (Woszczyński) też bodaj jest "Nienadowka", przy okazji utworzenia dekanatu sokołowskiego "Nienadovien.", a także przy instytuowaniu proboszcza Voscinusa w roku 1602 również jako Nienadowka. Inne zapisy nazwy Nienadówki (Nienadowa, Niehnadowa, Niehnadowka) występowały, ale częściej w aktach miejscowych i wpisach w aktach grodzkich i ziemskich.

Wracając do nazwiska Pasierb to na pewno występowało ono w Nienadówce zostało wymienione bodajże w inwentarzu z roku 1668 - "Walek Pasierb". W tym inwentarzu też wyraźnie występuje nazwa wsi w formie "Nienadówka"

Oczywiście gdyby się dało to jak najbardziej należałoby te wiadomości zweryfikować, tylko jest sprawą wątpliwą czy z tego okresu cokolwiek pozostało w dokumentach naszej parafii Nienadówka. Najstarsze metryki o ile mi wiadomo "dziwnie zaginęły" i to kilka dziesiątek lat temu, podobnie jak część kronik, a i Ci którzy mieli szerszy dostęp do archiwum nic nie wspominali o ks. Sebastianie Pasierbowiczu s. Mateusza.

Redakcja

Write a comment

Comments: 0

About | Privacy Policy | Cookie Policy | Sitemap
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013