Foto zmiany

Losowy album

Zostań współautorem !

Napisz do nas


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam
stat4u

Początki Nienadówki


Edward Winiarski
Pierwsza i najstarsza wzmianka o Nienadówce pochodzi z roku 1561 (w niektórych źródłach jest to rok 1567). Wówczas to w pobliżu drogi wiodącej z Rzeszowa do Sandomierza mieszkańcy puszczańskiej osady wybudowali na wysokim wzgórzu kościół z drzewa modrzewiowego, "z wieżą spiczastą odwróconą ku zachodowi i dookoła niego zasadzili lipy i jesiony” 1 Fakt ten odnotowany został w zaginionej Kronice parafialnej, prowadzonej systematycznie od roku 1714. Wszyscy komentatorzy zgodnie podkreślają, że okoliczność wybudowania kościoła w głębi lasów świadczy, o tym, że osada była już dosyć wielka, zaś mieszkańcy jej zamożni. Brak jednak danych co do liczebności owych mieszkańców, jak też terytorialnej rozległości osady. Nie wiemy też kto zainicjował tu budowy kościoła i jacy duchowni przedtem tu docierali. Bardzo fragmentaryczne przekazy wspominają, o jakimś zakonniku, który na tych terenach prowadzić miał duszpasterska, posługą.

Podanie głosi, że miejscowa ludność trudniła się bartnictwem. Pierwszymi osadnikami były zaś “luźne grupy" włóczęgów i - zbiegów ze wszystkich stron, kolonizujące powoli ogromną Puszczą Sandomierską". 2 Jan Bolesław Ożóg w swojej pracy "Z dziejów Nienadówki" zauważa: "osady puszczańskie zakładano kiedyś głównie z jeńców, - zabranych po - zwycięskich wyprawach wojennych na Moskali, Turków i Tatarów".

Pamięć o przodkach - Tatarach zachowała się w Nienadówce do dnia dzisiejszego. Na korzyść tezy dowodzącej, że pierwsi mieszkańcy - Nienadówki stanowili element napływowy ze Wschodu przemawia co najmniej kilka czynników.
Po pierwsze: mongoloidalna budowa ciała. Ożóg we wspomnianej pracy charakteryzuje ją tak. "niska, krępa postura" i twarze o wystających kościach policzkowych, oraz małych oczach".
Po drugie: Nazwiska niektórych mieszkańców. O obcym pochodzeniu zaświadcza na pewno nazwisko Tatara. Typowym i autentycznym nazwiskiem z dalekiego Wschodu jest np. Nawój. Istnieje przypuszczenie, że również Naja, stanowi zniekształcone brzmienie tatarskiego wyrazu Nogaja. Zaś znowu takie nazwisko jak Binduga, podobno bardzo popularne w Nienadówce jeszcze w XVIII w, ma wyraźnie rosyjski źródłosłów.
Po trzecie: wielce wymowne jest też to, że konsekrowanemu w 1595 r. kościołowi, a następnie erygowanej wkrótce parafii patronować począł właśnie św. Bartłomiej Apostoł. Jak wiemy z biblijnego przekazu Bartłomiej był akurat apostołem wschodu. Jest więc niemal pewne, że mieszkańcy Nienadówki rodowód swój wywodzą, od - przybyszów z terenów wschodnich. Ci napływali tu - właśnie w XVI wieku, szukając przygód i wolności, często jako osoby zupełnie wyjęte spod prawa. Osiedlano też jeńców wojennych, w tym sporo Tatarów. Obcy nadspodziewanie szybko asymilowali się, wchodząc w związki z ludnością miejscową, zatracając język, wierzenia, obyczaje, a z tym poczucie własnej odrębności. Wkrótce jedynym znamieniem ich obecności stała się fizjonomia mieszkańców tych terenów. Wzbudzająca zdumienie wszystkich będących tu przejazdem gości. W tekście zatytułowanym "Notatki z podróży z Niska do Sokołowa", wydrukowanym w Tygodniku Rzeszowskim z września 1888 r., autor Wawrzyniec Wierzbięta, zauważa: "lud tutejszy nosi niezatarte wiekami piętno rasy tatarskiej. Brzydki lud. Niezawodnie wielu, zostało tutaj krajowców Dżyngis chana i zmieszawszy się w rasą słowiańską oszpeciło ją na zawsze. Nigdzie może więcej nie jest to widoczne, jak właśnie tutaj na Sokołowszczyźnie".

Co prawda są to obserwacje poczynione nie w samej Nienadówce, ale spostrzeżenia owe odnoszą się wyraźnie do całej Sokołowszczyzny, a więc chyba również i do Nienadówki.
Wielką zagadką dla współczesnych stanowi też źródłosłów samej nazwy miejscowości. W pisowni spotykamy różne jej gramatyczne odmiany. Raz pisano Niechnadówka, w innym miejscu Niehnadówka, albo nawet Nijewnadowka.3 Niektóre źródła historyczne mylą ją z Nienadową koło Dubiecka (obecne woj. przemyskie ), również należącą w pewnym okresie do rodziny Pileckich.

Nie udało się nigdzie dotąd znaleźć wyjaśniania genealogii owej nazwy. Dokumenty na ów temat milczą, zaś ludowych podań jest w tej kwestii co najmniej kilka. Jedno z nich głosi, że pierwotnie miejscowość nasza nazywała się "Znajdówka", a to z powodu znalezienia w tym miejscu^ pod jakimś okazałym drzewem, niemowlęcia - znajdy. Od tego też miała wziąć się nazwa powstałej tu osady. Przechodząc - z upływem czasu - metamorfozę do formy obecnej. Istnieją też co najmniej dwie wersje stwierdzające coś zupełnie odmiennego. Że dzisiejsza Nienadówka to dawna Nieznajdówka. Nazwana tak wcale nieprzypadkowo. Zdążający bowiem na podbój ziem położonych pomiędzy Wisłą i Sanem oddział janczarski zagubił w puszczy parę wojowników, których - mimo usilnych poszukiwań - nie udało się współziomkom odnaleźć. Dlatego właśnie "Nieznajdówka". Z kolei Franciszek Chorzępa w swoich "Wspomnieniach" podaje jeszcze inne uzasadnienie dla tej właśnie nazwy. Otóż na trakcie z Rzeszowa do Sandomierza przebiegającym w puszczańskiej głuszy, grasowali rabusie, napadający podróżnych. Byli widać do tego stopnia uciążliwi i groźni, że król postanowił wysłać wojsko dla ich ostatecznego poskromienia. Oddział przybywszy na - zaliczane do niebezpiecznych - miejsce, nie zastał jednak absolutnie nikogo. Z tego też względu teren ów nazwano "Nieznajdówką". Tyle legenda.

Wydaje się jednak pewne, że na terenie dzisiejszej Nienadówki musiało zajść jakieś szczególne - na owe czasy - wydarzenie. Które głęboko poruszyło miejscową ludność. Skoro bowiem okoliczne miejscowości nazwy swoje wywodzą od podstawowych czynności zmierzających do pozyskania w sercu puszczy roli pod uprawę i placu na zabudowę, czyli trzebienia - Trzebuska, Trzeboś, czy, nieco dalej - Trzebownisko, albo przeprowadzanego wytopu żelaza, Hucisko, czy nawet pobytu charakterystycznego zwierzęcia - tura, w przypadku Turzy, to należałoby mniemać, że Nienadówka winna nazywać się "Barć", ewentualnie "Miodnik". Wszak - jak Ożóg zauważa - okolice te "obfitowały w spadzie miodne, zaś w starych aktach gromadzkich i spadkowych dochowały się "pieczęcie gminne" z rysunkami narzędzi do wytapiania świec z pszczelego wosku" Jeżeli nawet - mimo tego -, nową osadę nazwano inaczej to zapewne z racji szczególnego zdarzenia w odczuciu jej mieszkańców. Jakiego rodzaju było to wydarzenie trudno dziś jednoznacznie stwierdzić. Zagadnienie owo pozostanie zapewne na zawsze - w sferze domysłów i spekulacji. Z upływem czasu pamięć o tej niezwykłości widocznie na tyle osłabia w świadomości mieszkańców, że wykreowaną na jej kanwie nazwą poczęła ulegać zmianie, ewoluując do formy obecnej, Którą już trudno z czymkolwiek adekwatnie skojarzyć.

Proces trzebienia puszczy, gdzie na świeżych karczunkach zakładano osady - wioski łanu leśnego spowodował daleko posunięte - trwałe konsekwencje dla tych terenów. Pierwotną puszczę porastały - ponoć - jodły, dęby i buki w rozpowszechnieniu tych ostatnich świadczy fakt, że nasienie buka, obok dębowych żołędzi, stanowiło wówczas główne pożywienie świń. 4 Wszystko wskazuje, że szeroko rozpowszechniony wówczas był również modrzew. Wystarczająco przemawia za tym fakt używania go jako materiału budulcowego.

Prowadzona przez osadników gospodarka wypaleniskowa jako najprostsza metoda pozyskiwania gruntu, wpłynęła - prawdopodobnie radykalnie na zmianę składu miejscowego drzewostanu. Znacząco wzrósł w nim udział odporniejszej na wypalanie sosny, kosztem właśnie drzewa twardego. Stanowiło to główną przyczyną upadku tak wspaniale rozwijającego się tutaj dotąd bartnictwa i gospodarki pasiecznej. 5 Od tej pory znacząco ulec musiał charakter zajęć tutejszych mieszkańców jak i źródła ich utrzymania. Puszcza żywiła, dawała budulec i schronienie przed najeźdźcami, którzy nader niechętnie zapuszczali się w głąb głuszy. Po jej częściowym przetrzebieniu dawne osady puszczańskie z wolna przybierać poczęły charakter "osiedli rolniczych". Uprawa ziemi przeważyła nad innymi formami działalności. Nienadówka, podobnie jak i niemal wszystkie pozostałe miejscowości Sokołowszczyzny, początek swój wzięła od małej osady ulokowanej na brzegu niewielkiej rzeczki. Lokalny potok o nazwie Trzebośnica, wypełniający się większą wodą jedynie w czas wiosennych roztopów, czy jesiennego przyboru, wytyczył tor jej rozwoju ze wschodu na zachód, w stroną jego górnego biegu. Trzebośnica wypływa ze źródeł położonych około dwóch kilometrów na zachód od kościoła. Równolegle doń wytyczono drogę, biegnącą również na zachód, w kierunku Huciska. Dalsze osadnictwo postępowało po obu jej stronach nadając wiosce charakter wybitnej ulicówki. Ostatecznie przybrała ona, w dosyć szczelnej zabudowie kształt bardzo wydłużony na przestrzeni ok. 9 km. Powstające sukcesywnie zagrody, umieszczano w sporym oddaleniu zarówno od rzeczki, jak też - generalnie - od drogi. Wskutek czego powstały w różnych jej odcinkach szerokie błonia, wykorzystywane na popas koni. Poszczególne części wioski w miarę ich przybywania zyskiwały swoje zwyczajowe nazwy, stanowiące - najczęściej - najkrótszą charakterystykę opisywanego terenu. I tak "Majdan" - wyraz zapożyczony z języka tureckiego, oznaczający szeroki plac. "Kalwaria" - chyba z racji występowania miejscowego wzniesienia terenu, "Pułanek" - mający dobre ziemie uprawne, "Pustki" - okolica o glebach słabych, zamieszkała przez uboższych rolników. "Filibry" - o znaczeniu trudnym dziś do ustalenia, "Raniżów", "Kmiecie" - zamieszkałe przez bogatych gospodarzy , czy wreszcie "Czekaj" na drugim końcu wsi.

Na taki właśnie rozwój Nienadówki, oprócz biegu Trzebośnicy, stanowiącej od początku ogólnodostępne źródło wody, wpływ miały również i inne, nie mniej istotne warunki, jak względna płaskość terenu, brak większych rozlewisk wód otwartych czy obszarów bagiennych. Albowiem wszędzie, gdzie czynniki takie akurat występowały, utworzona mnóstwo przysiółków. Nieraz pozostających w znacznym oddaleniu od osady macierzystej, a nawet w dużym promieniu rozrzuconych. Racją ich powstania było właśnie poszukiwanie przez osadników skrawków suchszego gruntu i urodzajniejszej gleby. Niewątpliwie znaczący wpływ na kształt rozwojowy danej miejscowości wywierał przyjęty na początku sposób eksploatacji i trzebienia puszczy.

Należy też sądzić, że nie bez znaczenia dla umiejscowienia i kierunku rozwojowego Nienadówki pozostawał fakt przebiegu w jej pobliżu ważnej drogi z Rzeszowa do Sandomierza, wszystko wskazuje, że trakt ów wiódł od strony Rzeszowa na północ w puszczą jeszcze za czasów Kazimierza Wielkiego. 6 Zapewne był on licznie uczęszczany przez wszystkich przemieszczających się z południa w głąb kraju, wśród których - siłą rzeczy - nie brakowało i kupców. Dlatego osada w tym akurat miejscu musiała być atrakcyjna zarówno dla podróżników, jak i jej mieszkańców. Należy zauważyć, że przebieg drogi był właśnie na odcinku nienadowskim zupełnie inny, niźli obecnej szosy. Dawny trakt rzeszowsko - sandomierski nie przecinał ukośnie pól miejscowych gospodarzy, jak ma to miejsce teraz, ale biegł od lasu zwanego Cisowiec, przy granicy ze Stobierną, polem Wojciecha Ożoga tuż obok dzisiejszej ochronki, przez mostek na Trzebośnicy, następnie w wąwóz skręcający w kierunku północno-wschodnim, ku lasowi trzebuskiemu, znanemu dziś pod nazwą Zwierzyniec. Tor biegu szosy obecnej wytyczyły przed stu kilkudziesięciu laty (w 1870) władze austriackie.7

Nienadówka, nieprzerwanie należąc do dominium sokołowskiego, stanowiła trzon tego zespołu. Prócz samego miasta Sokołowa wchodziły doń, Turza, dawniej Turza Wola (uchodząca za najstarszą) z przysiółkiem Wólka (Sokołowska), Trzebuska, część Stobiernej, oraz Trzeboś (od 1786 r.) i Górno z Dołęgą (od 3 XII 1748 r.). Dominium Sokołowskie przetrwało do roku 1906.



Przypisy:
1) J.8.Ożóg "Z dziejów wsi Nienadówka" mps.
2) J.B. Bystroń "Dzieje obyczajów w dawnej Polsce. Wiek XVI - XVIII,

Warszawa 1976 t.1, str. 15."

3) A. Dańczak "Monografia Sokołowa Małopolskiego, t.2 str.71
4) J. Koziarz "Zarys dziejów ośrodka meblarstwa ludowego w Sokołowie Młp.

Praca magisterska, Rzeszów 1984 r.

5) tamże.
6) J.B. 0żóg dz. cz.
7) tamże.

Write a comment

Comments: 0

About | Privacy Policy | Cookie Policy | Sitemap
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013