Foto zmiany

Losowy album

Zostań współautorem !

Napisz do nas


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam
stat4u

Święta  i obrzędy ludowe


Rozmaite obrzędy i święta ludowe często przedchrześcijańskie, są głęboko zakorzenione w naszej wsi. Starsi ludzie pamiętają je bardzo dobrze, dawniej brali w nich udział wszyscy jej mieszkańcy. Święto Ofiarowania Pańskiego, zwane świętem Matki Bożej Gromnicznej, kończy okres Bożego Narodzenia.


Matki Boskiej Gromnicznej
Święto Ofiarowania Pańskiego, zwane świętem Matki Bożej Gromnicznej, kończy okres Bożego Narodzenia. W tym dniu przynosi się do kościoła przybrane kwiatami i wstążką świece zwane gromnicami, by je poświęcić.
powiększ zdjęcie
W tym dniu przynosi się do kościoła przybrane kwiatami i wstążką świece zwane gromnicami, by je poświęcić. Nazwa świecy wywodzi się od słowa „grom”. Istnieje bowiem przekonanie, że świeca ta zapalona w czasie burzy i postawiona na oknie chroni dom i obejście od uderzenia pioruna, a także od pożaru i innych klęsk. Po powrocie do domu dawniej wypalano płomieniem gromnicy krzyż na belce sufitu, obchodzono z nią dom, zabezpieczając tym sposobem dobytek przed pożarem, gromami, nawałnicami, gradem. Od gromnicy rozniecano domowy ogień zarówno w piecu, jak i w lampce przed świętym obrazem, wdychano jej dym lub okadzano bolące miejsca. Gromnicę wkładano do rąk umierającemu.

2 luty – Matki Boskiej Gromnicznej



Marzanna
Kukłę symbolizującą zimę i zło wykonywano zazwyczaj z drewna i słomy, przyozdabiano wstążkami, koralami, ubierano w białą sukienkę. Aby przyspieszyć nadejście wiosny wynoszono marzannę poza granice wsi i palono lub topiono. Obrzęd ten był wykonywany w czwartą niedzielę Wielkiego Postu. Ludzie topili marzannę w każdej kałuży, a na koniec rozbierali, podpalali i wrzucali do rzeki. Potem jak najszybciej wracali do domów, nie oglądając się za siebie, licząc na to, że nurt porwał wraz z kukłą wszelkie nieszczęścia i los odmieni się z nadejściem wiosny.

E.Motyl

powiększ zdjęcie

Marzanna – Pani Śmierci i Ponurego Oblicza Natury



Prace w polu

Ciekawym zwyczajem z wiązanym z pracami polowymi był zwyczaj, po zakończeniu sadzenia ziemniaków i buraków przewracano się po rządkach, miało to zapewnić, by ziemniaki i buraki rosły duże.

E.Motyl



Kukułka

Na wiosnę jeżeli ktoś usłyszał pierwszy raz kukanie kukułki a nie miał przy sobie pieniędzy znaczyło to że będzie biedny cały rok.Starano się więc nosić przy sobie chociaż parę groszy.

E.Motyl



Wypęd bydła
Zwyczaj związany z wypędzaniem pierwszy raz krów na pastwisko. Krowy były kropione święconą wodą, czyniono nad nimi znak krzyża. Pastuch dostawał garść gotowanego groch i gotowane jajko

E.Motyl



Budowa domu
Podczas budowy domu kładziono pieniądze we węgłach, lub przy cieśli lub płatwi.

E.Motyl



Siew
Z nastaniem wiosny gospodarze szykowali się do siewu. Ojciec wraz z synami załadowywał ziarno na wóz, w tym czasie matka przygotowywała śniadanie. Po posiłku gospodarz wyprowadzał i zaprzęgał konia. Przed wyjazdem każdy worek z ziarnem oraz ziemię przed koniem znaczył krzyżem. W polu ziarno wsypywał do pudełka, przewieszał sobie przez ramię, klękał na zagonie i odmawiał modlitwę, której treść była przekazywana z dziada na ojca i synów:

Rzucam ziarno w imię Bożę
A Ty je błogosław Panie.
Niech szeroko jakby morze
Zafaluje kłos na łanie.
Spójrz litośnie na nas z nieba,
Wesprzyj nas wszechmocną dłonią.
Niech nie braknie ludziom chleba,
Niech łaknący łez nie ronią. Amen.

powiększ zdjęcie
Po wysianiu ojciec siadał na wozie i odpoczywał. W tym czasie jeden z synów bronował pole, inny równał motyką końce zasianego pola, bo musiało być ono proste i gładkie – świadczyło bowiem o gospodarzu i jego gospodarzeniu.

E.Motyl





Wielkanoc
naszdziennik.pl
Z okresem wielkanocnym wiąże się wiele obrzędów i zwyczajów. Stanowią one wyraz odczytania i przeżywania tajemnicy Zmartwychwstania Pańskiego przez lud Boży. Większość z tych obrzędów i zwyczajów ma swoje korzenie w Biblii i stanowi nawiązanie do ewangelicznego opisu wydarzeń ostatnich dni życia Chrystusa. Niektóre z nich są jednak kontynuacją dawnych, pogańskich zwyczajów, przeniesionych
na grunt chrześcijański. Dotyczy to zwłaszcza obrzędów związanych ze świętowaniem wiosennego przesilenia. Wpływ tradycji ludowej uwidacznia się w świętowaniu Niedzieli Palmowej, zwanej też w polskiej tradycji Kwietną lub Wierzbną. Upamiętnia ona triumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy. Wiąże się z nią zwyczaj przygotowywania i święcenia palm wielkanocnych.

(http://www.niedziela.pl)

W Wielką sobotę święcono koszyki z pokarmem. Święcenia odbywały się dawniej tylko w kościele. Stary zwyczaj nakazywał przy tej okazji, by każdemu ze służby kościelnej wypadało dać choć jedno jajko. Dziś śwęcenia odbywają się również w wyznaczonych miejscach w górnej i dolnej części wsi. Nieodzownym atrybutem były "barany wielkanocne" z cukru czy z ciasta. Im większe, tym dumniej niesione przez dzieciaki do kościoła.
Przy Grobie Pańskim warty pełniła miejscowa Straż Pożarna. W Wielką Niedzielę, zaraz po Rezurekcji strzelano z karbidu, głosząc tym radość ze zmartwychwstania Pana.

E.Motyl





Obrzędy, zwyczaje i śpiewy Wielkanocne w życiu i pobożności ludowej mieszkańców podkarpacia - Kinga Strychacz-Bogacz
(pob... PDF)



Lijka, Śmigus-dyngus
Śmiigus Dyngus, pocztówka z Parku Etnograficznego w Tokarni
Jest to zwyczaj obchodzony w drugi dzień Świąt Wielkanocnych, zwany śmigusem-dyngusem, w niektórych miejscowościach także leją. Chłopcy oblewali wodą lub wrzucali do rzeki najładniejsze dziewczyny. Te, które nie zostały zmoczone tego dnia, czuły się urażone. Pierwotnie dyngus był wymuszaniem datków, przede wszystkim jajek, pod groźbą przymusowej kąpieli. W tym dniu świątecznym organizowano już zabawy
taneczne i potańcówki. Śmigus-dyngus jest tradycją, o której pierwsze wzmianki pochodzą z XV wieku. Co ważne, z początku śmigus i dyngus były osobnymi tradycjami, co oznaczają oba słowa. Śmigus był niczym innym jak tradycją polewania wodą tych, którzy nie wykupili "bezpieczeństwa" za pomocą tradycyjnych podarków. Z czasem śmigus zlał się z dyngusem, który z kolei pochodził od wiosennego zwyczaju składania wzajemnych wizyt u znajomych i rodziny połączonych ze zwyczajowym poczęstunkiem, a także i podarunkiem, zaopatrzeniem w żywność na drogę. Dlaczego tak? Bo "dyngus" oznaczał włóczęgę, a w połączeniu ze śmigusem dał efekt włóczenia się po wsi i oblewania wodą. Co ciekawe, a w zasadzie też bardzo zrozumiałe, jest to, że tradycja śmigusa-dyngusa kultywowana była we wsiach

Śmigus-Dyngus – słowiański zwyczaj



Zielone Świątki
powiększ zdjęcie
To ludowa nazwa święta Zesłania Ducha Świętego, obchodzonego w siódmą niedzielę po Wielkanocy. Jest to radosne święto, mające swoje źródło w pogańskiej obrzędowości, wpisane w rytm przyrody. Z Zielonymi Świątkami wiąże się tradycja przystrajania domów zielonymi gałązkami, tatarakiem, kwiatami. Zwyczaj ten nosi także nazwę „majenie”. Gałęzie zatyka się za drzwi, okna, obrazy. Wierzono, że młoda zieleń i gałązki przyniosą
powodzenie domowi, pobudzą wzrost roślinności, ochronią od zła, zarazy i uroków. Zwyczaj „majenia” domów przetrwał do dzisiaj pomimo zakazów Kościoła. W XVI wieku próbowano tępić zwyczaje ludowe, które były znakiem pogańskich czasów i towarzyszących im zabobonów. W Zielone Świątki do dzisiaj, w imię tradycji, zarówno w gospodarstwach wiejskich, jak i miejskich domach i kościołach pojawiają się dekoracje z brzozowych gałązek oraz wazony ze świeżym tatarakiem.

Zielone Świątki – słowiańska celebracja wiosny



Święto konstytucji
powiększ zdjęcie
W latach 1935-39 zaczęto świętować rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja. W związku z tym, że dla ludzi święto to było nowo powstałe więc go nie obchodzili. Szli do swojej pracy w polu, jakby to był zwykły dzień. Aby zmusić ludzi do świętowania, po polach jeździła żandarmeria i nakazywała ludziom powrót do domów, gdzie mieli świętować i odpoczywać. W czasie wojny święto zniesiono, a przywrócono je ponownie po
jej zakończeniu, jednak rangę święta naprawdę narodowego udzyskało po transformacji ustrojowej i upadku socjalizmu w Polsce

E.Motyl

Święto Narodowe Trzeciego Maja



Majówki
powiększ zdjęcie
Wieczorne majowe modlitewne spotkania przy kapliczkach i figurach przydrożnych, potocznie nazywane majówkami - to piękna polska tradycja, przez wiele lat kultywowana przez kolejne pokolenia. W tradycji ludowej wsi polskiej nabożeństwa majowe odprawiano przy przydrożnych kapliczkach już w latach 70. XIX wieku . Zwyczaj ten upowszechnił się szybko także w miastach oraz w środowisku dworskim. Wieczorem o zmroku przy kapliczce gromadzą się mieszkańcy z najbliższego sąsiedztwa, by się modlić i śpiewać pieśni ku czci Najświętszej Maryi Panny. Zgodnie z tradycją, jeżeli w bliskim sąsiedztwie jest kilka kapliczek, to majowe nabożeństwo odprawia się pod kapliczką "maryjną", czyli z wizerunkiem Matki Bożej. Kapliczki poświęcone Najświętszej Maryi Pannie zazwyczaj mają dekoracje w maryjnych kolorach - białym i
niebieskim. Badacze twierdzą, że nabożeństwo majowe powstało dopiero w XVIII w., chociaż wielu mariologów wskazuje na znacznie wcześniejszy rodowód, bowiem gromadzenie się i śpiewanie pieśni u stóp ukwieconej i oświetlonej statuy Matki Bożej było znane już w latach 430-450.


W Nienadówce ludzie ze wsi również zbierali się wówczas koło kapliczek i śpiewali pieśni maryjne.

E.Motyl

Miesiąc maj w kulturze ludowej



Wicha (Wiecha)
powiększ zdjęcie
Inny zabawny majowy zwyczaj to taki, że kawaler, który chodził do panny stawiał przed jej domem długą wiechę ozdobioną kolorową bibułą.

E.Motyl

Obecnie występują sporadycznie w okolicach Leżajska i Kolbuszowej, dawniej rozpowszechnione znacznie szerzej, bo także w okolicach Łańcuta i Rzeszowa. Uchodzą za jeden z bardziej charakterystycznych obrzędów lasowiackich i z tym terenem są przeważnie kojarzone. Majówka, zwana "wichą" lub "majem" jest to jodełka lub świerk, wysokie na kilkanaście metrów, pozbawione gałęzi i kory, z pozostawionym wierzchołkiem, który przybierano wstążkami, w późniejszym okresie także choinkowymi lampkami i często biało-czerwoną flagą nawiązując do święta 3-go Maja. Ustawiano je w nocy z ostatniego kwietnia na pierwszego maja, przed domami panien na wydaniu, często w tajemnicy, żeby zaskoczyć dziewczynę i jej rodziców. W wielu przypadkach było to równoznaczne z oświadczynami lub zapowiadało takowe. W połowie miesiąca - nocą z 14 na 15 - "odnawiano" majówkę usuwając starą a stawiając nową. Postawienie majówki było jednoznaczne z oświadczynami. Jeżeli kawaler był mile widziany rodzice urządzali "gościnę", połączoną często z "muzyką". Postawienie majówki było dla dziewczyny dużym wyróżnieniem, chociaż łączyło się ze sporymi kosztami.

Majówki stawiano również majowym solenizantom, zwłaszcza Stanisławom, a także przed kapliczkami, tam gdzie schodzono się na majowe modlitwy.

Miesiąc maj w kulturze ludowej



Odpust św.Antoniego
powiększ zdjęcie
Odpust św.Antoniego to święto w Przewrotnem. Sporo mieszkańców Nienadówki podążała pieszo przez las do wsi Przewrotne na odpust parafialny dnia 13 czerwca w dniu święta św. Antoniego. W lesie przy drodze ,którą przechodzili pątnicy znajdował się kurhan, w którym spoczywali zmarli na cholerę w 1853 roku, a nieco dalej grób powstańców zamordowanych przez żandarmerię austriacką. Pielgrzymkom towarzyszył taki zwyczaj, że każdy pielgrzym który przechodził obok mogił rzucał na nie zieloną gałązkę. Sprawiało to, że w dniu św.Antoniego obie mogiły pokrywała szata zielonych gałązek. Bardzo trudno dzisiaj wskazać miejsce owych mogił, jednak pamięć o nich przetrwała i warto ocalić ją od zapomnienia.

E.Motyl



Boże Ciało
powiększ zdjęcie
Obchodzono je bardzo uroczyście. Na sumie odbywała się procesja do czterech ołtarzy. Procesję prowadziły dzieci sypiące kwiaty, za Nimi szły kobiety niosąc palące się świece, które mieszkańcy sami robili. Następnie niesiono baldachim, pod nim szedł kapłan z Monstrancją. Baldachim nieśli starsi, bogaci gospodarze z włosami do ramion,ubrani w długie sukmany z niebieskimi kamizelkami.

E.Motyl

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej (w tradycji zwane Bożym Ciałem) jest to święto obchodzone ku czci Najświętszego Sakramentu. Wierni idą w procesji z Najświętszym Sakramentem wytyczoną trasą, zatrzymują się przy czterech ołtarzach, by wysłuchać fragmentów Ewangelii. Dzieci rzucają kwiaty. Ołtarze przygotowują parafianie, umieszczając w nich obrazy religijne, ozdabiają kwiatami i gałęziami brzozy. Po procesji wierni odrywają fragmenty tych gałęzi i zanoszą do domu na szczęście. Zatykają w zagony, co według wierzeń ma uchronić przed zarazą i szkodnikami. W oktawę Bożego Ciała święci się wianki, które wykonuje się z rozchodnika, bławatków, macierzanki, koniczyny oraz różnych innych kwiatów. Kiedy wianki są poświęcone, wkładają do nich płatki kwiatów, które dzieci rzucały podczas procesji księdzu pod nogi, a później wiesza na gwoździu w sieni lub obok drzwi na zewnątrz domu. Ziół z tego wianka używa się jako środka leczniczego..


Noc świętojańska
powiększ zdjęcie
24 czerwca, palono wtedy ogniska i młodzież skakała przez ogień. Wiele było przy tym śmiechu i uciechy. Z młodzieńca, który nie przeskoczył przez ognisko śmiano się później długo. Materiałem na ognisko były kiczki (małe zaplecione pęki słomy)

E.Motyl


Wigilia św. Jana, Noc Świętojańska – święto obchodzone w nocy z 23 na 24 czerwca w wigilię świętego Jana Chrzciciela, będące próbą zasymilowania przez katolicyzm pogańskich W Polsce Kościół, nie mogąc wykorzenić z obyczajowości ludowej corocznych obchodów „pogańskiej” Sobótki, obrzędów związanych z letnim przesileniem słońca, podjął udaną próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską.

Noc Świętojańska



Matki Boskiej Zielnej
powiększ zdjęcie
Święto Matki Boskiej Zielnej obchodzone jest 15 sierpnia. Matka Boska czczona jest jako patronka ziemi będącej w pełnym rozkwicie, ziół, kwiatów, zbóż i owoców.

W tradycji ludowej utarło się przekonanie, że poświęcona w tym dniu wiązanka ma właściwości lecznicze. W drodze z kościoła pozostawiano ją w bruzdach zagonów,
aby szkodniki nie zagrażały ziemniakom i kapuście. Po kilku dniach była zabierana do domu. Zioła z wiązanki dodawano do leczniczych herbat i wywarów. Ziele z wiązanki używane było także do odczyniania uroków, czy ochrony obejścia przed burzą, pożarem i epidemią. Okadzano wówczas całą izbę.

Wiersz w nawiązaniu do święta Matki Boskiej Zielnej.

Wijmy wianeczki dla Bożej matki
z kłosów pszenicy i żyta.
Za jej przyczyną niechaj do chatki
szczęście ,dostatek zawita.
Ksiądz je poświęci,święcone ziele
dom nasz od złego ustrzeże.
Wijmy więc wianki w zielną niedzielę
Pannie Najświętszej w ofierze.

E.Motyl

Matki Boskiej Zielnej



Dożynki
powiększ zdjęcie
Dożynki to święto plonów, w podziękowaniu za ukończenie żniw. W orszaku dożynkowym szli przeważnie najlepsi żniwiarze. Obecnie wieniec dożynkowy niosą kobiety ubrane w regionalny strój ludowy. Wieńce najczęściej wito na drewnianych albo wiklinowych obręczach w kształcie korony, splecionej ze związanych u góry pałąków czy słomianych warkoczy. Przybierano je kolorowymi wstążkami,
kłosami, orzechami, kwiatami, ziołami. Współczesne wieńce wykonywane są z płodów ziemi – zbóż, owoców, warzyw, polnych kwiatów. Mają rozmaite kształty i wzory, często organizuje się konkurs na wieniec dożynkowy. Wraz z wieńcem przynosi się także bochen chleba upieczonego z mąki pochodzącej z ostatnich zbiorów, którym dzielą się wszyscy świętujący dożynki.

Po ciężkiej żniwnej pracy gospodynie z kłosów zbóż i kwiatów wiły wieniec dożynkowy. Kładziono go na wóz zaprzężony w pięknie przyozdobione konie i wieziono do pana u którego śpiewano:

Plon niesiemy, plon w wielmożnego dom

lub

Nasz gospodarz niczym rosa - powyrzynał już do kłosa

i wiele innych przyśpiewek, za które gospodarz częstował żniwiarzy wódką.

E.Motyl



Adwent - Wigilia
powiększ zdjęcie
To okres obchodzony w kościołach chrześcijański, który rozpoczyna się od pierwszych nieszporów w pierwszą niedzielę adwentu, przypadającą cztery tygodnie przed Świętami Bożego Narodzenia. Adwent trwa do Wigilii Bożego Narodzenia, czyli do 24 grudnia.

W Nienadówce, był to okres bardzo pracowity. Robiono zabawki na choinkę, skubano pióra, łuskano groch a od od
świętej Łucji zapisywano pogodę rano, w południe i wieczór o tej samej porze, aby sprawdzić, jaka będzie pogoda na następny rok. W czasie adwentu i Postu nie jedzono mięsa. W dzień wigilijny ściśle poszczono, od rana starano się jak najwięcej pracować, co wróżyło pracowitość w następnym roku. Mężczyźni zajmowali się pracami w oborach i stajniach. Kobiety przygotowywały potrawy na stół wigilijny. Gdy do chałupy przyszedł obcy chłop, wróżyło to szczęście, gdy baba nieszczęście w nowym roku. Dzieciaki głodne od rana z niecierpliwością czekały na pojawienie się pierwszej gwiazdki. Przynoszono do izby snopki słomy, na których później spano. Przyrządzano 12 potraw, na stole kładziono obrus, a pod nim siano i ziarno. Z chwilą pojawienia się pierwszej gwiazdki, siadano do stołu. Pod miskę pełną ziemniaków kraszonych cebulą smażoną na lnianym oleju kładziono opłatek. Jeśli przykleił się do dna miski wróżono urodzaj ziemniaków następnego roku. W czasie wieczerzy bito się po głowach drewnianymi łyżkami i mówiono: ródź się grochu, ródź. Klepano się po głowach, aby kapusta była twarda i wielka. Uważano, żeby łyżka nie wypadła z ręki, bo wróżyło to nieszczęście. Spod obrusa wyciągano sianko i mierzono jego długość, długie sianko wróżyło długie życie, krótkie wiadomo. Później Ojciec rzucał w górę słomę i liczono ile ździebeł słomy zostało za obrazami oznaczało to ile kop zboża będą mieli gospodarze w następne żniwa. Pod stołem stała miarka, w której znajdowało się cztery rodzaje zboża. Drugiego dnia rano wysypywano je w koło zrobione z powroza i wpuszczano kury. Kura, która wyszła poza koło, miała niedługo pożyć. Później gospodarz szedł do sadu, obwiązywał niemłóconymi snopkami młode szczepki, aby piękne owoce rodziły. Podawano też wigilijne sianko koniom i bydłu. Panny wychodziły z chałup i słuchały, z której strony szczekają psy, tej właśnie strony miał przyjść do nich kawaler. Przed północą starsi wybierali się na pasterkę, a dzieci kładły się spać na słomie przyniesionej przez ojca. Młodzież bardzo często ''grandziła" w tę noc. Wyciągano ze stodół wozy i przeciągano je w inne miejsca, różne maszyny rolnicze ustawiano na dachach itp. W Boże Narodzenie wieczorem młodzi chłopcy chodzili śmiecić pannom.Wnosili do domów panien sieczkę,w obejściach rozrzucano słomę lub siano.

E.Motyl

Adwent - czas oczekiwania



Turoń
powiększ zdjęcie
W dzień św.Szczepana chodzono z Turoniem po kolędzie. Była to grupa kilkuosobowa, która przedstawiała krótką scenkę o narodzinach Jezusa. Jako zapłatę grupa otrzymywała pieniądze i poczęstunek. W naszej wsi w okresie wojennym śpiewano kolędę tzw., wojenną na melodię ,,Wśród Nocnej Ciszy''

Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi
w polu żołnierze a w domu rodzin
co za smutna wigilija, każda matka familija
ojca wygląda.

Mówili ludzie jeszcze dziś rano
chłopy na święta urlop dostaną.
We wiliję przez dzień cały dzieci koło okna stały
i wyglądały.

Stały przy oknie aże do zmroku
z skruszonem sercem, ze łzami w oku
i wracając ku piecowi każde z bólem serca mówi
ojca nie widać.
Matka się krząta koło komina
mówi do dzieci szósta godzina
bierzcie drzewko ubierajcie, sami sobie doradzajcie
bo ojca nie ma.

Matka się krząta koło wieczerzy
najstarszy synek opłatek bierze
łamie i dzieciom rozdaje przypomina obce kraje
gdzie jej mąż miły.

Po wieczerzały, pomodliły się
dzieci do spania położyły się
dwóm najstarszym matka w nocy każe około północy
iść na pasterkę.

Dzieci z pasterki przyszły z ludziami
zastały matkę przed obrazami
jak odmawia część różańca,to na intencyję ojca
żeby powrócił.

Nie płaczcie matuś święta wilija
może się wrócą wszak jeszcze żyją
niedawno do nas pisali i życzenia nam składali
wesołych świątek.

Niech gospodarze wrócą do chatek
mężę do żon swych,syny do matek
a to spraw niebieski panie niech ta Polska zmartwychwstanie
dajże to Jezu.

E.Motyl



Szczodroki (Nowy rok)
powiększ zdjęcie
W Nowy Rok chodzono po szczodrokach. Stawano przed oknami domów i śpiewano życzenia noworoczne.
Tekst szczodroków:

Na szczynście, na zdrowie na tyn Nowy Rok
coby sie Wom urodziła kapusta i groch.
Buroki jak pnioki, bób jak chodoki.

Proso żebyście nie chodzili koło pieca boso.
Bobek, żeby był dobry parobek.
Tatarka, żeby była dobro kucharka.
Owiesek jak las żeby Wom sie konik dobrze pas.
W komorze i w oborze daj Wom Boże.

Piekliście tu scodrocki powiadali nom
jak nie mocie kołocków, scodrocków
dajcie chleba krom.
Zapłaci Wom Pan Bóg z nieba i tyn święty Jon.

I życze wom jeszcze na tyn Nowy Rok
żeby Wos nie boloł prawy, ani lewy bok.

E.Motyl


Write a comment

Comments: 0

About | Privacy Policy | Cookie Policy | Sitemap
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013