Foto zmiany

Losowy album

Zostań współautorem !

Napisz do nas


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam
stat4u

Walka o Gimnazjum (1999)


"Władza i oświata podzieliła wieś"
Sprawa sprzed lat kilkunastu, ale chyba warto ją pamiętać, Nienadówka Dolna dopięła swego jest we wsi obecnie dwa gimnazja, a więc równowaga została zachowana, zapanował spokój, ale niesmak pewno pozostał. Władzy gminnej odbiły się jej decyzje pewno przy najbliższych wtedy wyborach. Jeżeli ktoś posiada materiały z okresu strajku okupacyjnego, proszę o kontakt.


"Rodzice okupują szkołę"
powiększ zdjęcie Dziś o 8.00 rano w Szkole Podstawowej nr 1 w Nienadówce rozpocznie się protest 130 rodziców uczniów. Strajkujący nie zgadzają się z decyzją rady gminy i żądają utworzenia gimnazjum w SP nr 1.

Uchwałą rady gminy z 2 marca 1999 roku w Nienadówce ma powstać gimnazjum w zespole szkół. Decyzja ta podzieliła wieś na dwa obozy, z których jeden domaga się utworzenia gimnazjum w SP nr 1. - Nasza szkoła ma lepsze warunki lokalowe i więcej uczniów. Po za tym gdyby u nas utworzyć gimnazjum, dzieci z najdalszego miejsca wsi miałyby 4 km, a do dwójki - aż 8 km - mówi Urszula Gielarowska, przewodnicząca komitetu protestacyjnego rodziców przy szkole nr.1. Jest jeszcze jeden powód, dla którego rodzice protestują: uchwała rady gminy jest bezprawna. - Gmina powinna przesłać do Nas projekt sieci szkół, a nie uchwałę. Jak to było w przypadku Sokołowa - mówi Henryk Górnik, pełnomocnik kuratora ds. systemu edukacji województwa podkarpackiego.

Procedura powoływania gimnazjum jest następująca: najpierw samorząd musi sporządzić projekt sieci szkół, następnie wysłać go do zaopiniowania do kuratorium. Dopiero kiedy kurator odeśle materiał, wówczas rada gminy może podjąć stosowną uchwałę. Ten tryb nie został zachowany w Sokołowie. Wiceburmistrz Sokołowa przyznał "Gazecie", że kiedy rada gminy, 2 marca podejmowała uchwałę w sprawie sieci, nie miała pozytywnej opinii kuratora. Władze samorządowe tłumaczyły to "goniącymi terminami ustawowymi" po za tym w Sokołowie do końca liczono że prezydent nie podpisze ustawy o reformie oświaty. Stało się jednak inaczej.

W ubiegły piątek rodzice z Nienadówki odwiedzili kuratorium Oświaty w Rzeszowie. Z rzeczowych argumentów przedstawionych przez Nich wynika, że w 90% mają rację - mówi i dodaje: - Należy jednak wysłuchać obu stron.

Zdaniem wiceburmistrza Sokołowa argumenty jednoznacznie przemawiają za usytuowaniem gimnazjum w SP nr.2, a zwłaszcza ten, że szkoła ma najlepsze położenie geograficzne. Gdybyśmy, utworzyli gimnazjum w "jedynce", wówczas trzeba by było dowozić dzieci do szkoły z Trzebuski i z "dwójki", a tak, tylko dzieciom z "jedynki" trzeba zapewnić transport - mówi Stanisław Sidor wiceburmistrz Sokołowa. Podkreśla też, że w gminnej kasie nie ma środków na inwestycje oświatowe w Nienadówce, a zdaniem protestujących rodziców, przy szkole nr 2 nie ma ani sali gimnastycznej, ani boiska sportowego.

Docelowo władze gminy chcą, aby na ich terenie powstało jedno gimnazjum - w Sokołowie. W miasteczku jest mocno zniszczony nie używany budynek w którym do niedawna była podstawówka. Samorząd chce go wyremontować i w przyszłości ulokować tam gimnazjum.

Na dziś protestujący rodzice zaprosili do SP nr 1 burmistrza i przedstawicieli kuratorium, być może wspólnie uda się załagodzić konflikt.

Tekst
Agata Stojko – Gazeta Wyborcza (22 marca 1999)



"Rodzice okupują szkołę"
powiększ zdjęcie Ponad setka rodziców okupuje budynek szkoły podstawowej w Nienadówce Dolnej koło Sokołowa Młp. Rodzice domagają się, miała tam siedzibę filia gimnazjum. Władze gminy Sokołów Młp. postanowiły, że gimnazjum będzie z lokalizowane w Nienadówce Górnej, zaś kurator te plany zatwierdził.

- Szkoła położona w centrum wsi, spełnia ku temu wszelkie warunki: ma 12 sal szkolnych, pracownię komputerową i salę gimnastyczną, obok której położony jest stadion sportowy - poinformował "N" Jerzy Jedynak, przewodniczący Komitetu Strajkowego.

Byłoby rzeczą niepoważną wydłużać naszym dzieciom drogę do szkoły do 8 km, tym bardziej, że szosa jest ruchliwa, a problem transportu nie rozwiązany. Rodzice twierdzą, że szkoła w Nienadówce Górnej jest mniejsza: ma tylko 8 sal i należałoby ją rozbudować do nowych potrze. Nie ma ona odpowiedniego wyposażenia, ani sali gimnastycznej - podkreślają protestujący, dodając, że mieści się tam jeszcze przedszkole. Decyzję władz samorządowych uważają za marnotrawstwo środków, bo wzeszłym roku zakończona została rozbudowa szkoły w Nienadówce Dolnej.

Rodzice do wczoraj bezskutecznie domagali się przyjazdu burmistrza Sokołowa Jana Skóry i rozpoczęcia rozmów. Przyjazdu odmówił również Antoni Nowak, radny z Nienadówki.

Dzieci powinny się uczyć, a pani jest za to odpowiedzialna - powiedział kurator oświaty Władysław Rusin w rozmowie telefonicznej z Józefą Baniak, dyrektorką okupowanej szkoły. Burmistrz Jan Skóra uważa, że za filią gimnazjum w Nienadówce Górnej przemawia centralne położenie szkoły do której dochodzić mają także dzieci z Trzebuski (odległość 1 km). Wielkość tego budynku jest optymalna i nie ma potrzeby prowadzenia prac adaptacyjnych ani rozbudowy placówki. Zdaniem burmistrza strajk jest nielegalny. 18 bm. rodzice wysłali pismo do wojewody i - nie czekając na odpowiedź - przystąpili do okupacji budynku. Burmistrz Skóra podkreślił, że mieszkańcy wsi dobrowolnie wyrzekli się szansy na gimnazjum. Filie będą w ciągu najbliższych lat likwidowane. Była szansa umieszczenia gimnazjum w Nienadówce Górnej, pod warunkiem przeniesienia podstawówki do Trzebuski. Nie zgodzili się na to mieszkańcy tej pierwszej wsi. Burmistrz odmawia przyjazdu do okupowanej szkoły, bo "setka osób mnie zakrzyczy. Chcę, by rozmowy odbyły się w Sokołowie. Na dziś rodzice z Nienadówki Dolnej zapowiedzieli niewpuszczanie do szkoły Nauczycieli.

Tekst
Nowiny Rzeszowskie



Przymusowe ferie w Nienadówce
powiększ zdjęcie Będziemy strajkować aż do skutku- twierdzą rodzice uczniów Szkoły Podstawowej nr. 1 w Nienadówce. Od czwartku okupują szkołę. W budynku przebywają przez całą dobę. nie wpuszczają ani dzieci, ani nauczycieli. W ciągu ostatnich dwóch tygodni dzieci były w szkole tylko jeden dzień.

Rodzice z Nienadówki protestują od przeszło kilkunastu dni, od kiedy rada gminy ustaliła, że we wsi będzie jeden oddział gimnazjum - w SP nr 2 położonej na obrzeżach Nienadówki.

Nasza szkoła jest większa, mamy salę gimnastyczną, pracownię komputerową, którą zorganizowaliśmy za własne pieniądze. Stać Nas na gimnazjum - mówią zdesperowani rodzice dzieci z jedynki.

W SP nr 1 uczy się ponad 250 dzieci, podczas gdy w dwójce, gdzie będzie oddział gimnazjum tylko 120. Obie szkoły mają pozytywne opinie kuratorium. Strajkujący twierdzą, że decyzja o tym w której szkole będzie gimnazjum, to efekt rodzinnych powiązań radnych.

Przez dwa tygodnie rodzice nie wpuszczali dzieci do szkoły. W godzinach lekcji przebywali w klasach. We wtorek dzieci po raz pierwszy uczestniczyły w lekcjach. Tego dnia obradowali radni na nadzwyczajnej sesji rady gminy. Zagłosowali jednak, że w jedynce nie będzie oddziały gimnazjum.

Byliśmy przekonani, że gimnazjum powstanie. Srodze się zawiedliśmy - denerwuje się Elżbieta Motyl, matka trójki uczniów. Nie pozostaje Nam nic innego jak ostry protest

Rodzice nie chcą, aby ich dzieci chodziły do dwójki. Niektóre będą miały nawet po osiem kilometrów. Po drodze będą przechodzić przez trasę Rzeszów - Lublin na której nie ma żadnego przejścia dla pieszych. Zarzekają się, że nie chcą dwójce odbierać gimnazjum. Chcą, aby utworzono w Nienadówce dwa oddziały. Robienie tylko jednego gimnazjum to marnotrawstwo. Przecież transport dzieci, jeżeli w ogóle zorganizują będzie kosztował mówi Jerzy jedynak przewodniczący komitetu strajkowego. A na gimnazjum w jedynce nie trzeba żadnych pieniędzy. Są wykształceni nauczyciele, wyposażenie.

Mieszkańcy drugiej części wsi są zadowoleni, że będą mieć u siebie gimnazjum - Teraz wieś się podzieliła. Są już dwie Nienadówki - mówią protestujący.

W czwartek kilkudziesięciu rodziców zaczęło okupować szkołę. Zamknęli bramkę. Nie wpuszczają nikogo na teren budynku. Okupacja trwa 24 godziny na dobę, rodzice będą się wymieniać. Protestujący myślą, aby umożliwić naukę uczniom ósmej klasy, których w tym roku czekają egzaminy do szkół średnich, a także naukę religii drugoklasistom, którzy przygotowują się do pierwszej komunii. -Wysłaliśmy pisma do władz gminy, województwa i kuratorium - mówi J. Jedynak - mamy nadzieję, że ktoś zainteresuje się losem naszych dzieci. Rodzice pytani o to , czy mają nadzieję, że lokalne władze pomogą im w walce o gimnazjum, pokazują transparent z napisem. "Najbardziej uciska, lud poddany, władca z ludu wybrany"





About | Privacy Policy | Cookie Policy | Sitemap
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013