Foto zmiany

Losowy album

Zostań współautorem !

Napisz do nas


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam
stat4u

Wed

10

Jul

2019

Tajemnica "Małego Katynia"

30 lat minęło i ... ?

... IPN Oddział w Rzeszowie z pomocą wojska poszukuje w Podkarpackim „Małym Katyniu” ofiar sowieckich zbrodni ... Będzie ciąg dalszy poszukiwań w lasach turzańskich ... Poszukiwania IPN w Nienadówce ...

Co i rusz możemy przeczytać, bądź to o zamiarach, bądź to już o wszczętych wielkich poszukiwaniach na obszarze tzw. "Małego Katynia" Trudniej jednak pozyskać jakąś nową informację o wynikach tych poszukiwań. Mam

wrażenie, że więcej możemy się dowiedzieć z materiałów publikowanych na początku lat 90tych ubiegłego wieku, niż z tych prezentowanych nam obecnie. Dziś już mało lub w ogóle nie mówi się, że w tych lasach obok żołnierzy AK i WiN, leżą również ludzie różnych narodowości radzieckich, skazywanych i mordowanych na równi przez wszechwładne NKWD. Przedstawiam kilka artykułów z przed około 30 lat, które z racji kontaktu ich autorów z żyjącymi jeszcze świadkami tamtych wydarzeń są z pewnością bardzo interesujące.

Tajemnica Trzebuski i Turzy

Sun

07

Jul

2019

Stanley Joseph Wilk

„Staś”
 "Cześć, piszę ze Stanów Zjednoczonych dla mojego dziadka, który tu mieszka. Staramy się zlokalizować jego brata, który mieszka w Nienadówce, ale nie możemy zlokalizować adresu lub informacji kontaktowych. Czy możesz pomóc zlokalizować ich ? Mój dziadek jest chory i chcemy skontaktować się z jego bratem. Dziękuję Ci."
19 stycznia 2019 roku otrzymałem powyższą wiadomość i wiedziałem, że nie mogę przejść obok niej bez reakcji, wnuk szuka dla swojego dziadka kontaktu z bratem.
Wywiązała się korespondencja, Brent Joseph opisywał swojego dziadka, przesłał kilka zdjęć, szybko udało się ustalić kogo i gdzie mamy szukać.

Stanley Joseph Wilk

Sat

29

Jun

2019

Pomnik - zacieranie śladów

Bezmyślność władz

(..) Dobrze też — dodają — że pomnik się ostał. Wyrażają, przekonanie, że pamięć walczących i poległych za Polskę nie będzie przesiewana przez sito ideologiczne. A przelanej krwi nie będzie się ważyć miarą przynależności partyjnej lub takiego czy innego oddziału partyzanckiego (..)

Bohaterowie artykułu Ryszarda Zatorskiego pt. "Pamięć bez ideologii" przedstawionego poniżej,

zakończyli artykuł powyższymi słowami mając nadzieję, że miejsca czyjejś śmierci, upamiętnione, są miejscami świętymi, nie do ruszenia, niestety. Przyszła władza dla której nie ma świętości miejsc historycznych, szał niszczenia rozpanoszył się w całym kraju. Gdzieś tam w wielkim świecie, w Warszawie, sądom czasem udaje się odwrócić bzdurne decyzje, w Nienadówce nie miał się kto upomnieć, ani nie miał szans przeciwstawić się barbarzyńskiemu czynowi. Skazano pomnik upamiętniający od 1969 roku, śmierć z rąk okupanta hitlerowskiego siedmiu partyzantów z oddziału "Krakusy", w starej szopie na Porębach. Oddział swoją nazwę przyjął na cześć kosynierów z "Insurekcji kościuszkowskiej", którzy również nosili to miano.

Pomnik - zacieranie śladów

Tue

25

Jun

2019

O. Felicjan - Jan Piskor

uzupełnienie
 Nie wiemy kiedy zdjęciu obok zostało zrobione ale musiała to być bardzo ważna chwila w życiu parafii Nienadówka. Na zdjęciu widzimy (z brodą) brata zakonnego Felicjana - Jana Piskora z ks. biskupem Fischerem i księżmi urzędującymi w parafii Nienadówka. Brak danych o księdzu z prawej strony
O Ojcu Felicjanie Piskor do tej pory nie wiedzieliśmy prawie nic, wraz z fotografią trafiła do nas tylko informacja, że "urodził się w Nienadówce i zmarł w Złoczowie na kresach (dziś Ukraina)". Jak się okazało była to mylna informacja.
Materiał uzupełniający, który został do nas przesłany przez panią Magdalenę Kwas, a której pradziadek był bratem o. Felicjana, wiele nam wyjaśnia i przybliża kolejną osobę z naszej nienadowskiej historii. Serdecznie dziękuję.

O. Felicjan - Jan Piskor

Sat

04

May

2019

Pomoc pułkownika

Jan B. Ożóg
 W Nowinach Rzeszowskich ukazywał się przed laty tygodnik społeczno-kulturalny - Widnokrąg. W roku 1969 ukazało się w nim kilka artykułów z cyklu "25 lat minęło" Jana Bolesława Ożoga z Nienadówki, znanego poety, jednym z nich była relacja z walk partyzanckich podczas "Akcji Burza" w sierpniu 1944 roku. Zaskakujący jest trochę fakt, że 50 lat temu, można było swobodnie w partyjnej było nie było gazecie pisać o tamtych sprawach. Przepustką dla tego artykułu pewno był sam jego tytuł i
w pleciona historia o radzieckim "bohaterskim pułkowniku" o nazwisku Czerniszewski, który pomógł rannemu AK-owcowi.

Pomoc pułkownika


About | Privacy Policy | Cookie Policy | Sitemap
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013